Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Myśli dzieją się. Miały burzyć mury, a burzą mi krew na sumienie.
Chyba przyda mi się sen. Potrzebuję czegoś na czas i na lęk. A miało być tak łatwo.
Miały być tak lekkie góry, kiedy latem ciężkie przebudzenie napełni słońce moje oczy i nadejdzie taki dzień, jak: poczuję się dobrze, poczuję się dobrze.
Poczuję się tak, jak chcę!
Zapominam się, licząc sobie dni, kiedy znów spadnie śnieg, a promienie nadal tańczą wokół mnie. Potrzebuję chwili, nim nadejdzie cień.
To era szybkich uciech, a zima mrozi aż do kości. Przecież i tak przyjdzie lato.
Ciemniej jest na niebie i coraz krótsze są świętości.
Ale będzie taki dzień, jak: poczuję się dobrze, poczuję się dobrze.
Ooo, poczuję się tak, jak chcę.
Przecież i tak przyjdzie lato, jeszcze obudzi ze snu.
Przecież i tak przyjdzie lato. Przecież i tak.
Przecież i tak przyjdzie lato, jeszcze obudzi ze snu.
Przecież i tak przyjdzie lato.
Przecież i tak, jak: poczuję się dobrze, poczuję się dobrze.
Poczuję się tak, jak chcę.