Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jeśli ma bordera, zbieram rzeczy i zawijam.
Nie ma tutaj o czym gadać, sam ze sobą znów rozkminiam.
Moja dyskografia w głowie, jakbym był kurwa na żniwach, a jest zima. Nie mam bit na muzę, na chuju uczyłem się pisać.
Nie podpisuję, bo mnie jeszcze wyjebią na blikach. Robię ją od razu, nawet nie zdążymy się przywitać.
Jestem skromnym geekiem, gdzieś może układam sobie lida.
Ledwo co się znamy, po chuj mi na DM? Dałaś wykład. Dała kolejny wykład. Kurwa, o czym?
Jak cały dzień oglądasz basen z kulkami u Frizza. Jaka miłość? Jak ty wszystko widzisz blisko.
Pojebane, że w ogóle się obczajam. Dużo przyjaciół wokół, ale każdy trzyma nóż.
Kiedy przychodzi guala, od razu ją daję w ruch. Procenty rosną, a ja nie piję nawet.
I tak mam nowe problemy, bo nie przemyślałem nic.
Widzę, że nie jesteś clean, skrekowana jak VSD. Nie chcę się zarazić, czasem mnie przyjebie taki beef.
Nie chcę mieć spokoju, ona ma być kurwa freak. Zaliczka do zaliczki.
Stary, gdzie twój team? Jeśli ma bordera, zbieram rzeczy i zawijam.
Nie ma tutaj o czym gadać, sam ze sobą znów rozkminiam.
Moja dyskografia w głowie, jakbym był kurwa na żniwach, a jest zima. Nie mam bit na muzę, na chuju uczyłem się pisać.
Nie podpisuję, bo mnie jeszcze wyjebią na blikach.
Robię ją od razu, nawet nie zdążymy się przywitać. Jestem skromnym geekiem, gdzieś może układam sobie lida.
Ledwo co się znamy, po chuj mi na DM? Dałaś wykład.
Jestem jak śmieciarz, znowu zarobiłem w orach. Nie potrafię z nią rozmawiać, o mnie niczego nie dowiesz się.
Mój bit zawsze z tłumem, fituję Ricky i Pumę.
Wyglądam znowu jak devil, a i tak mam twoją dupę. Nie o to się rozchodzi.
Chcę rozjebać kiedyś bank, żeby na końcu być wolny. Nawet nimi racjonować nie wiem jak.
Robię hity sobie, jestem w stanie wojny.