Inne utwory od Lukasyno
Inne utwory od Kriso
Opis
Wokal: Łukasyno
Producent: Kryso
Programista: Krzysiek
Autor tekstu: Łukasz Szymański
Kompozytor: Krzysztof Bejda
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Dzisiaj wszystko jest inaczej. To dla braci, którzy idą swoją drogą.
W co wierzyłem kiedyś, nadal wiele znaczy.
Nie jesteśmy z tych, co przez życie przeszli suchą nogą. Dzisiaj wszystko jest inaczej.
To dla sióstr, które robią ile mogą, aby kwiatom z nas zrodzonym nie zabrakło wody.
Przez życie nauczony, by problemom stawiać czoło. Wkoło żale, że kiedyś było lepiej.
Bez DOC, dziesięciny, rocznik osiem jeden. Zdarte buty, pocerowany sweter.
Życie nauczyło, że nie szata jest miarą człowieka. Patrzę po kolegach, nikt biedy nie klepie.
Kto załapał w porę, o co biega, nie popłynął ściekiem. Za młodu wybryki, ślady w kartotece.
Mijam wnyki, już niejeden kijem chciał zawrócić rzekę.
Piszę te kroniki, muzę puszczam w eter dla publiki. Me prywatne życie jest sekretem, bez paniki.
Wbita w statystyki, obalamy mity, nie robimy szumu przy tym.
Już przeżyłem kilka rządów, roszady na stołkach, awersja do głąbów.
Idiokracja, wolne media, wolne sądy. Od ich pierdolenia można nabawić się świądu.
Nie zmieniam poglądów, serce z prawej strony.
Gdy nie mogę spać, to przytulam się do żony. Szykujemy się do zimy, przerabiamy plony.
Gość w dom, Bóg w dom i niech będzie pochwalony! Brat znów w kryminale, przy niedzieli dzwoni.
Też miał talent, ale losu karta ma dwie strony.
Czasem myślę, że ten kraj to żart, jednak nie jest mi do śmiechu i muszę się zbroić.
Chłopy na granicy w mrozie stoją, strzegą orła i korony. Twardy kojo, po to był szkolony.
Gdy zajdzie potrzeba użyć broni, żołnierz w państwie prawa musi mieć je po swej stronie. Co mi leży na sumieniu?
Masz tu jak na dłoni. Prawda w cieniu albo we mgle ignorancji tonie.
Co dziś ma znaczenie? Patrz, co młodzież chłonie. Hajsem omamiony, wróży rychły koniec.
Co się kryje za beztroskim życiem? Emocje ludzi wyczuwałem już od dziecka.
Pod maską strach, jak na gardle sztylet, niczym ślepiec prowadzony przez drugiego ślepca.
Na swe barki dziś biorę tylko tyle, ile uniosę w spokoju.
Niewiele do szczęścia od losu. Nie mam wielkich oczekiwań.
Syn tej ziemi, me korzenie wrosły już w to miejsce. Ze źródła piję, poranna rosa. Czuję, że żyję, po trawie boso. Chłopak z
Podlasia, nie gram mafioza. Tu w każdym wersie prawdy doza.
Swojski polski styl, żadna poza. Muza leci w wozach. Wierzę, że nasze dzieci będą lepsze od nas.
Nikt tu nie był święty, ale wiedział, komu ma szacunek oddać. Słabszym rękę podać.
Dziś to chyba nowe. Dzisiaj wszystko jest inaczej.
To dla braci, którzy idą swoją drogą. W co wierzyłem kiedyś, nadal wiele znaczy.
Nie jesteśmy z tych, co przez życie przeszli suchą nogą. Dzisiaj wszystko jest inaczej.
To dla sióstr, które robią ile mogą, aby kwiatom z nas zrodzonym nie zabrakło wody.
Przez życie nauczony, by problemom stawiać czoło.