Inne utwory od Lukasyno
Inne utwory od Kriso
Opis
Wokal: Łukasyno
Producent: Kryso
Programista: Krzysiek
Autor tekstu: Łukasz Szymański
Kompozytor: Krzysztof Bejda
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Nie ma lepszego lustra nad starego przyjaciela.
To dla tych, przed którymi zawsze mogę być sobą, w sile i słabości.
Mówią, że nieważne jak zaczynasz, a jak kończysz. Żaden z nas się nie zatrzymał, mam do czego dążyć.
Kiedy przyjdzie zagrać finał, brachu stań koło mnie. Planów było milion, za mną milion wspomnień.
Autobus odjeżdżał, a ja chciałem zdążyć. Jestem z lat osiemdziesiątych, wychowany w Polsce.
Na dzielnicy biało-biedo wziąły mi pieniądze.
Czasy były różne, my żyliśmy godnie. Żyję dobrze i nie szedłem na układy z żadną władzą.
Masz swoje poglądy, zawsze komuś coś przeszkadza. Dzisiaj w rządzie znów panoszy się lewactwo.
Na ich odwróconą modłę chcieliby nasz świat naprawiać.
Na twarz światło pada, kiedy prawdę gadam. Za mój rap sprzed dekady chcą mnie skazać.
Nie bez skazy ten, co palcem wskazał. Ja nie żebrzę tak jak oni i uczciwie tu zarabiam.
Tuż po studiach założyłem firmę, bo wierzyłem, że me wykształcenie będzie w górę windą.
Ludzie z mej ulicy zawsze stali przy mnie.
Szanowali za to, że wybrałem drogę życia inną. By się unieść ponad dodaj wiatru skrzydło.
Musimy trenować, zawierzyć modlitwom, umieć się zachować, choć na salonach bydło.
Nigdy nie być obojętnym na człowieka krzywdę. To, gdzie jestem, dokąd zmierzam.
Dla mnie równie ważna długa droga za mną.
Póki zegar czas odmierza, ostrza myśli nie rdzewieją jak niedobywany szable. Mocą słowa rzeźbię życia dzieło.
Syn tej ziemi zatracony w pasji. Nie oceniaj mnie za moją przeszłość.
Wszystko ma swą cenę, nie ma ludzi idealnych. Od podziemia do dziś nie mam wyrzutów sumienia.
Nie przepraszam i nie szukam przebaczenia. Osiedlowych skrótów w głowie mam niejeden schemat.
Nie nosiłeś moich butów, po co drążysz temat? Nie gadamy o tych, których tutaj nie ma.
Ciach bajera. Lepsza prawda w oczy niż nie do powiedzenia.
Od lat po swojemu, nie zjada mnie trema. Szukasz zrozumienia? Uznaj swoje cienie.
Me spojrzenia tam, gdzie słońca wschody. Nie zawracam do tych, co uczyli mnie odchodzić.
Sentymenty zostały za wodą. Też nie jestem święty, swoją prawdę mam za sobą.
Nie ma siły bez słabości. Zrozumiałem dawno, że nieważne to, gdzie dziś, tylko jaka droga za mną.
Tym, co pomalować znów chcieliby mój świat na czarno.
Bez ciemności nie zapłonie światło. To, gdzie jestem, dokąd zmierzam.
Dla mnie równie ważna długa droga za mną.
Póki zegar czas odmierza, ostrza myśli nie rdzewieją jak niedobywany szable. Mocą słowa rzeźbię życia dzieło. Syn tej ziemi zatracony w pasji.
Nie oceniaj mnie za moją przeszłość. Wszystko ma swą cenę, nie ma ludzi idealnych.
Nie ma ludzi idealnych. Nie ma ludzi idealnych.
Nie ma ludzi idealnych. Nie ma ludzi idealnych.
Nie ma ludzi idealnych. Nie ma ludzi ideal. . . Nie ma, nie ma ludzi ideal. . .
Nie ma, nie ma ludzi idealnych, nie ma ludzi idealnych.