Inne utwory od Lukasyno
Inne utwory od Kriso
Opis
Wokal: Łukasyno
Producent: Kryso
Programista: Krzysiek
Autor tekstu: Łukasz Szymański
Kompozytor: Krzysztof Bejda
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pewnej jasnej nocy zbudziłaś mnie ze snu.
Dziś wiem, że to Ty byłaś snem, który śniłem.
Gdy mówię, to tylko prawdziwie.
Ty widzisz w mych oczach, czego nikt nie widzi. Moc słowa, te nigdy na niby.
Żyć bez wstydu przed sobą, siłą jest być uczciwym. Trzeba wiedzieć, gdzie i kiedy można zamknąć oczy.
Blisko Ciebie, na poduszce obok w środku nocy.
Sam już nie wiem, czy mam czuwać, czy spokojnie zasnąć. Księżyc w nowiu, płótno nieba, dla nas świecą gwiazdy. Pamiętasz mnie?
Byłaś daleko, jak jedna z nich. Zarwany sen, jałowe dni. Wszystko ulotne jak pył.
Kończył się tlen, ja dla niej tłem. W mych myślach tylko Ty.
Kusił mnie grzech, za mną meandry rzek. Co czułem, nie wiedział nikt.
Ty źródło, z którego chciałem pić, rzucić wszystko i iść.
Przed siebie iść, do Ciebie nocą przyjść, przytulić i obok być. Bloki i dym. Dziś to wspominam jak film. Sangria, śmiechy i łzy.
Magia tych chwil, słodki chill w pościeli porannej mgły.
Gdy mówię, to tylko prawdziwie.
Ty widzisz w mych oczach, czego nikt nie widzi. Moc słowa, te nigdy na niby.
Żyć bez wstydu przed sobą, siłą jest być uczciwym. Znasz połączenia dusz, gdy dobrze Ci z kimś bez słów.
Chwile milczenia są ukojeniem w świecie odartym z nut.
Wiem, że mam Ciebie, Ty liczysz na mnie. Życie nie zawsze jak miód.
Czas i wzajemna uważność, oczy przedsionkiem mózg. Każdy ma chwile słabości, każdy ma chwile wkurwienia.
Cenię czas samotności, dzban swej miłości napełniam.
Nie możesz innym dać czegoś, jeśli sam w sobie tego nie masz. By to zrozumieć i stać się w pełni mężczyzną, musiałem pokonać ocean.
Syndromy TDA, mamy to w DNA. Bierzemy wszystko, co los nam da.
Dajemy to, co możemy dać, choćby okruchy dnia. Szukamy w sobie wad, szukamy w sobie zła.
Za błędy to do dna. Kochamy, to na całe życie ufamy tylko raz.
Gdy mówię, to tylko prawdziwie. Ty widzisz w mych oczach, czego nikt nie widzi.
Moc słowa, te nigdy na niby. Żyć bez wstydu przed sobą, siłą jest być uczciwym.
Ja to ten, co dorastał w bloku, szedł za głosem marzeń.
Ty to ta, co o wschodzie słońca wędkowała z tatą. Ja to ten, co zarywał noce i za hajsem latał.
Ty to ta, wychowana na warszawskim dobrym rapie.
Ja to ten, co ułożył plan, a los chciał inaczej. Ty to ta, w której drzemie niegasnący twórczy zapał.
Ja to ten, który nocą w głowie gra w życiowe szachy.
Ty to ta, co pochłania książki, jest pięknem świata. Ja to ten, co w objęciach rzeki płynie swoim kanoe.
Ty to ta, co zasiewa miłość, ziemia jej odpłaca. Ja to ten, co śpi na kocu nocą pod drzewami.
Ty to ta, co ochronny warkocz rano mi zaplata.
Gdy mówię, to tylko prawdziwie. Ty widzisz w mych oczach, czego nikt nie widzi.
Moc słowa, te nigdy na niby. Żyć bez wstydu przed sobą, siłą jest być uczciwym.
Gdy mówię. . .
Ty widzisz w mych oczach. . .
Moc słowa.