Inne utwory od Louis Villain
Inne utwory od Guzior
Opis
Kompozytor: Filip Diesendorf-Krause
Autor tekstów: Filip Diesendorf-Krause
Autor tekstu: Mateusz Bluza
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Na salonach dzieła sztuki, nie ma suki drugiej takiej jak ty.
Tutaj tylko nie ma skruchy, seta wody no i dwieście kafli.
Światło odbija czarny marmur, w powietrzu zapach palisandru. Już znam na pamięć to miejsce. To jest chyba jakiś absurd.
Dobra, jesteś dziesięć na dziesięć.
Ja chciałem ciebie u siebie, ty chciałaś zostać.
Śmigamy siedem po mieście, na oknie rysujesz serce, ja kręcę jointa.
Łapiemy zimne powietrze, chcemy od życia coś więcej niż to, co los dał. Ona mnie łapie za rękę, mówi: "Uważaj na jezdnie, robi się mrok".
Dzisiaj nie usnę, próbuję zapełnić czymkolwiek tą puśćkę.
Mam pełen bagaż doświadczeń, cały wypchany w gotówce. My wchodzimy to na sto, odkładamy coś na bok.
No i znowu wita mrok, miasto.
Zawijamy sos, potem zawijamy stąd i idziemy dalej -po to.
-Ja się nie pytam, czy mogę, tylko biorę se, co chcę. Miałem dostać krzyż na drogę, a oni skreślili mnie.
Mam sporo na mojej głowie, wokół pieniądze i stres.
Ona ma futro z norek, ale zaraz ściągnie je. Ja się nie pytam, czy mogę, tylko biorę se, co chcę.
Miałem dostać krzyż na drogę, a oni skreślili mnie.
Mam sporo na mojej głowie, wokół pieniądze i stres. Ona ma futro z norek, ale zaraz ściągnie je.
Siedzę przy rumie, przy dobrym. Przyzwyczajenie, jestem wygodny.
Mam apetyt, nawet gdy nie jestem głodny, a kiedy trzeba mocno jebie te komforty.
Robię płytę, palę blanta, gapię się w wygaszacz.
Nie patrzę na przelewy, bo mi głowę to wywraca na lewą stronę.
Dla tych, co pomogli, mój dom twoim domem, przyjacielu. Mi casa es tu casa. Potrzebna ci kasa, bracie? Jest tu kasa.
Potrzebna ci praca, bracie? Jest tu praca.
Niepotrzebne mieć tu kaca, chyba że za sukcesy, to butelki te obracam. Duże hausty biorę, no bo jestem duży.
Krótka piłka stuko, bo nie lubię dłużyzn.
Kiedy diabeł się uśmiecha, Maryi na moich -żebrach płyną łzy.
-Ja się nie pytam, czy mogę, tylko biorę se, co chcę. Miałem dostać krzyż na drogę, a oni skreślili mnie.
Mam sporo na mojej głowie, wokół pieniądze i stres.
Ona ma futro z norek, ale zaraz ściągnie je. Ja się nie pytam, czy mogę, tylko biorę se, co chcę.
Miałem dostać krzyż na drogę, a oni skreślili mnie.
Mam sporo na mojej głowie, wokół pieniądze i stres. Ona ma futro z norek, ale zaraz ściągnie je.
Ja się nie pytam, czy mogę, tylko biorę se, co chcę.
Miałem dostać krzyż na drogę, a oni skreślili mnie. Mam sporo na mojej głowie, wokół pieniądze i stres.
Ona ma futro z norek, ale zaraz ściągnie je.