Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Fred Perry

Fred Perry

2:44Album Maestro 2022-11-25

Inne utwory od Louis Villain

  1. Apollo
      3:06
  2. AMG
      2:57
  3. Michelangelo
      2:55
  4. 02:02
      2:28
  5. Evviva l`arte
      2:36
  6. Woof
      2:45
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Filip Diesendorf-Krause

Autor tekstów: Filip Diesendorf-Krause

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Najdroższa dla mnie sztuka, zawdzięczam wiele jej, chociaż pamiętam jak miałem ją gdzieś po jeden pięć.
Spędzałem z powiek sen, pisałem to samotnie, a kreśliłem za trzech. Teraz to do mnie wraca, życie jak Mona Lisa, ty, śmiać się czy płakać?
Rzadko już piję, a często mnie wam kaca.
Krwi, potu oraz tu tyle, że aż zaczęło kapać. Piszę tą płytę jakby była ostatnia znowu.
Jadę do Kwiatka, żeby znowu coś nagrać. O tym, że jest bracie trudno? Chuj w to!
Czeka na nas więcej niż pieprzony dwójak brutto. Ty, wpierw się sypie, no a później trzeba tu pozbierać.
Takie życie, czasem trzeba zacząć znów od zera. I nie ma, że się mordo nie da.
Jestem tyle w plegar, że nie pomoże mi ortopeda.
Dobra, dobra, nie walę do dna co dnia i już nie wącham, mordzia, spytaj czy można. Można? Można! Jeszcze trzy grosze dorzucę.
Czołówkę raperów wpierdolił producent.
Płacę za to wszystko, co jest bez ceny, także przestań robić już mi te sceny.
Nigdy nie zejdę ze sceny, bo nie spocznę na laurach jak Fred Perry.
Płacę za to wszystko, co jest bez ceny, także przestań robić już mi te sceny.
Nigdy nie zejdę ze sceny, bo nie spocznę na laurach jak Fred Perry.
Jak zaczynałem, nie chodziło mi o siano. Stałem ciągle przy swoim, a przyszło do mnie samo.
Gdzieś słyszałem, że mi odjebało. Jak mam schować dumę w kieszeń, skoro całą mam wypchaną?
Bracie, nie wiem, skurwiele czują niechęć, bo u mnie bardziej maria, a u nich bardziej peszek.
Mała się nie zamartwiaj, czekają nas Seszele, a ty nie dygaj wariat, robimy se szelę. Ja, choć nie żyję w bajce, są królewny jednej nocy.
Znowu tańczę, myślę, kiedy powiem sobie wreszcie dosyć.
Mnie cieszą promienie słońca, kiedy wita ranek i te dupy, co się nie chcą wiązać, chcą być przywiązane.
To już nie te czasy, jak latałem z kotem w worku. Z jednej strony skuty, a z drugiej chciałem się odkuć.
Czuję się jak w filmie i robię rap o tym kotku.
Dawaj mnie to złoto, no i wszystko, do gabloty powtórk.
Płacę za to wszystko, co jest bez ceny, także przestań robić już mi te sceny. Nigdy nie zejdę ze sceny, bo nie spocznę na laurach jak Fred
Perry.
Płacę za to wszystko, co jest bez ceny, także przestań robić już mi te sceny.
Nigdy nie zejdę ze sceny, bo nie spocznę na laurach jak Fred Perry.

Obejrzyj teledysk Louis Villain - Fred Perry

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam