Inne utwory od Kizo
Inne utwory od Kabe
Opis
Powiązany wykonawca, wokal: Kizo
Autor, wykonawca towarzyszący, wokal: Kabe
Autor: Patryk Woziński
Kompozytor: Hubert Poliński
Kompozytor: Mikołaj Kaczmarek
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bloki, mulla! Wokół same byki, byku, wciąż sygnały słychać.
Nie gram na lodowisku, a wiem, jak się ślizgać. Na sercu blizna. Kiedyś była pizda.
Stąd wiem, jak wytrwać, wyrwać oraz wygrać. Ej! Ubieram sobie dres do futra.
Nigdy nie można być pewnym jutra. Ubieram sobie dres do futra.
Nigdy nie można być pewnym jutra.
Bloki, mulla, styl hazard, fashion, hobby, miejski bazar. Zasiadam w dresie na skórzaną tapicerkę.
W moim aucie nie ma miejsc dla ciebie, bo nie jestem cierpem. Nocą ląduję w klubie. Weź zawołaj striptizerkę.
Wolę być tu co noc, niż w domu mieć influencerkę.
Wszystko mówili o mnie, nim jeby kawałki.
Po czym psy urządzały na mnie łapanki.
Więc nie myśl, że twój komentarz mnie jakoś zmartwi, zakuje, zaboli. Pierdoli mnie twoje zdanie i reszty patoli.
Żryjcie więcej tego molly. Ubrani jak króle. Deser? Proszę dziś crème brûlée.
Jak patrzę tak na ciebie, płaczę, bo widzę cebulę.
Dobre ziółko tu działa jak lek, bo mamy stres. Gonisz lub jesteś goniony. Pierdolę indeks.
Płacę za błędy, lecz nigdy za seks. Wokół same byki, byku, wciąż sygnały słychać.
Nie gram na lodowisku, a wiem, jak się ślizgać. Na sercu blizna. Kiedyś była pizda.
Stąd wiem, jak wytrwać, wyrwać oraz wygrać. Ej! Ubieram sobie dres do futra.
Nigdy nie można być pewnym jutra. Ubieram sobie dres do futra.
Nigdy nie można być pewnym jutra. Bloki, mulla, styl hazard, fashion, hobby, miejski bazar.
W kieszeni futro w dresie Lacosta. Cena się zmienia jak moda.
Codziennie bokiem la vida loca. Kanapka się sama nie zmota. Nie tylko kurwy dzwonią po koka.
Pata, ferme la boca. Prawda nigdy na pokaz.
Fuck lucci set, fuck la ziuzie la guajira, bang, bang! Lewe interesy na garba, na zeszyt.
Policja weszli, chcą złapać nas w sieci. W drodze po sukces jak kurwa Beatlesi.
Tylko ty biznes, tu pieniądz się kręci. Pakuję futro do dresu. Ej! Zakładam futro do dresu. Ej!
Mamy łeb do interesów. Ej! Mów mi językiem biletów. Hej!
Wokół same -byki, byku, wciąż sygnały słychać.
-Nie gram na lodowisku, a wiem, jak się ślizgać. Na sercu blizna. Kiedyś była pizda.
Stąd wiem, jak wytrwać, wyrwać oraz wygrać.
Ej! Ubieram sobie dres do futra. Nigdy nie można być pewnym jutra.
Ubieram sobie dres do futra. Nigdy nie można być pewnym jutra.
Bloki, mulla, styl hazard, fashion, hobby, miejski bazar.