Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Dred

Dred

3:50Album Konfetti 2018-10-19

Inne utwory od Young Igi

  1. Przypadkiem
      3:02
  2. MVP
  3. Amerykańskie Teledyski
      3:16
  4. Bestia
      3:17
  5. Worki W Tłum
      2:02
  6. TLEN
      2:25
Wszystkie utwory

Opis

Producent, kompozytor: OLEK

Inżynier miksowania, inżynier masteringu: Dj Johny NOBOCOTO Studio

Autor tekstów, wokalista: Młody Igi

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Wyjebałem ze szkoły, żeby wiedzieć co to życie

Niech córka nazwie ojcem, wtedy wiemy co to życie

I pierdolony Dred, największy zjarus w ekipie

Gdyby nie on, pewnie straciłbym to życie

Każdy trapowy świr ode mnie załatwi dychę

Jebane małolaty, które mają całą wtykę

Sam jestem w wielkim szoku, gdy robią zdjęcia od boku

Ja marzę ten święty spokój, kiedy w końcu będzie znowu

Gdyby nie jebany internet, nie miałbym tylu pokus

Nie miałbym tylu upadków, nie miałbym tylu wzlotów

Nie miałbym tylu ludzi i nie miałbym tyle sosu

Więc często zastanawiam się po co tyle chaosu, tu

Po co? Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co?

Jestem mocno zajebany, no i siedzę sam w hotelu

Patrzę na telefon, dzwoni do mnie Jaca, Czeluść

Robię swoją robotę, nie widzę żadnych problemów (nie)

Wychodzę z całą torbą, nie jebany plecak cashu

Mam pliki, pliki, pliki, mam głowę do muzyki (woo)

Muszę dostać się do klubu, więc mi musisz dać kluczyki

Jebać, że nie wstanie, na wideo planie (yeah)

Robię nagranie, czysty trap na planie, ee

Wyjebałem ze szkoły, żeby wiedzieć co to życie

Niech córka nazwie ojcem, wtedy wiemy co to życie

I pierdolony Dred, największy zjarus w ekipie

Gdyby nie on, pewnie straciłbym to życie

Każdy trapowy świr ode mnie załatwi dychę

Jebane małolaty, które mają całą wtykę

Sam jestem w wielkim szoku, gdy robią zdjęcia od boku

Ja marzę ten święty spokój, kiedy w końcu będzie znowu

Gdyby nie jebany internet, nie miałbym tylu pokus

Nie miałbym tylu upadków, nie miałbym tylu wzlotów

Nie miałbym tylu ludzi i nie miałbym tyle sosu

Więc często zastanawiam się po co tyle chaosu, tu

Po co? Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co?

Nie palę z OCB'ków, tylko Raw'y (woah)

Jestem organiczny, jak wszystkie moje gibony

Boję się kurwa śmierci, no i posiadania żony

Nawet jeśli jestem z jedną parę lat, to słaby pomysł

Znalazłem prawdziwy skarb, ale nie są to klejnoty

Wszędzie ze mną jest jej dobrze, niezależnie od pogody

I uwierz, że padają na nas z góry te banknoty

Mimo to nie chodzę z rana, jak roboty do roboty

Uu

Wyjebałem ze szkoły, żeby wiedzieć co to życie

Niech córka nazwie ojcem, wtedy wiemy co to życie

I pierdolony Dred, największy zjarus w ekipie

Gdyby nie on, pewnie straciłbym to życie

Każdy trapowy świr ode mnie załatwi dychę

Jebane małolaty, które mają całą wtykę

Sam jestem w wielkim szoku, gdy robią zdjęcia od boku

Ja marzę ten święty spokój, kiedy w końcu będzie znowu

Gdyby nie jebany internet, nie miałbym tylu pokus

Nie miałbym tylu upadków, nie miałbym tylu wzlotów

Nie miałbym tylu ludzi i nie miałbym tyle sosu

Więc często zastanawiam się po co tyle chaosu, tu

Po co? Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co? Po co-e?

Po co?

Obejrzyj teledysk Young Igi - Dred

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam