Inne utwory od Marek Dyjak
Opis
Wydany: 2024-12-05
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Dałem ci wszystko, co mogłem i może więcej niż chciałem.
Ja się w oddaniu zatracam, dlatego wolność wybrałem.
Tu wszystko będzie, jak było.
Nic z tego nie zrobi miazgi.
Nikt nie odkupi, nie sprzeda. Wpadnij, jak chcesz po drobiazgi.
Dziś marzę o zapomnieniu. Może to mnie znów urodzi.
Czemu kobieta pięknieje nad wyraz, kiedy odchodzi?
Myślę, że sobie beze mnie gdzieś nawet lepiej poradzisz.
Tu ściany to ściana płaczą, a cisza w kuchni to kadisz.
Stajemy do pożegnania jak w uroczystym szpalerze.
Stół pocierana kuchenna, szaf pustych nieme pacierze. Dziś marzę o zapomnieniu.
Może to mnie znów urodzi.
Czemu kobieta pięknieje nad wyraz, kiedy odchodzi?
Dziś marzę o zapomnieniu. Może mnie znów urodzi.
Czemu kobieta pięknieje nad wyraz, kiedy odchodzi?
Za te rozmowy po nocach, za nasze ciała splecione.
Nie bardzo umiem dziękować za tyle lat w dobrą stronę.