Inne utwory od Dima Bilan
Opis
Kompozytor: Ковальский Д.В.
Autor tekstów: Ковальский Д.В.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Не идет, не получается.
Не везет, и силы кончаются. Мы живем новыми законами.
День за днем, жизнь между вагонами.
Для тебя сделал я постель из роз, но меня мучает один вопрос: почему ты так хотела быть одна? И теперь между нами холодно. Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама, чтоб я к тебе остыл.
Горе, горе, зима! И это сводит с ума, ммм, но я тебя любил.
Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама метели за окном. Горе, горе, зима!
Ты виновата сама, мы больше не вдвоем. Мы больше не вдвоем.
Извини, что делить нам нечего. Позвони, только не отвечу я.
Вспоминай то, о чем мечтали мы.
Вспоминай, как любовь прогнали мы и разошлись разными дорогами.
А клялись быть вместе перед Богом мы, только вновь вместе нам не быть с тобой.
Не любовь, и теперь я сам не свой!
Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама, чтоб я к тебе остыл. Горе, горе, зима!
И это сводит с ума, ммм, но я тебя любил. Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама метели за окном. Горе, горе, зима!
Ты виновата сама, мы больше не вдвоем.
Горе, горе, зима, зима, зима, зима. Горе, горе, зима, зима, зима, зима, зима.
Горе, горе, зима.
Мы больше не вдвоем! Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама, -чтоб я к тебе остыл. -Горе, горе, зима.
И это сводит с ума, ммм, но я тебя любил.
Горе, горе, зима!
Ты так хотела сама -метели за окном. -Горе, горе, зима.
Ты виновата сама, мы больше не вдвоем. Мы больше не вдвоем. Мы больше не вдвоем.
Мы больше не вдвоем.
Мы больше не вдвоем.
Tłumaczenie na język polski
To nie działa, to nie działa.
Nie masz szczęścia, a twoje siły się wyczerpują. Żyjemy według nowych praw.
Dzień po dniu, życie między wagonami.
Posłałam dla Ciebie usłane różami, ale dręczy mnie jedno pytanie: dlaczego tak bardzo chciałaś być sama? A teraz jest między nami zimno. Biada, biada, zima!
Sam chciałeś, żebym się do ciebie uspokoił.
Biada, biada, zima! I to szalone, mmm, ale kochałem cię.
Biada, biada, zima!
Naprawdę chciałeś burzy śnieżnej za oknem. Biada, biada, zima!
To twoja wina, nie jesteśmy już razem. Nie jesteśmy już sami.
Przepraszamy, że nie mamy czym się podzielić. Zadzwoń, ale nie odbiorę.
Pamiętaj o czym marzyliśmy.
Pamiętaj, jak odepchnęliśmy miłość i poszliśmy własnymi drogami.
I przysięgaliśmy być razem przed Bogiem, ale już nie będziemy razem z Tobą.
Nie miłość, a teraz nie jestem sobą!
Biada, biada, zima!
Sam chciałeś, żebym się do ciebie uspokoił. Biada, biada, zima!
I to szalone, mmm, ale kochałem cię. Biada, biada, zima!
Naprawdę chciałeś burzy śnieżnej za oknem. Biada, biada, zima!
To twoja wina, nie jesteśmy już razem.
Biada, biada, zima, zima, zima, zima. Biada, biada, zima, zima, zima, zima, zima.
Biada, biada, zima.
Nie jesteśmy już sami! Biada, biada, zima!
Sam tego tak bardzo chciałeś, że ochłonąłem wobec ciebie. -Smutek, żal, zima.
I to szalone, mmm, ale kochałem cię.
Biada, biada, zima!
Sam tego tak bardzo chciałeś - za oknem szalała śnieżyca. -Smutek, żal, zima.
To twoja wina, nie jesteśmy już razem. Nie jesteśmy już sami. Nie jesteśmy już sami.
Nie jesteśmy już sami.
Nie jesteśmy już sami.