Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Maraton

Maraton

3:33turecki hip-hop 2025-12-26

Inne utwory od Ati242

  1. Uykusuz Geceler
Wszystkie utwory

Opis

Producent: Efe Can

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Değdim bulutlara, gökyüzüne kondum, sağanak yağmurlara ortak oldum.
Güvendiğim dağların tepeleri kar, geceleri dar, gecelerin bir sebebi var.
Kendimi bildim bileli içimde boşluk, sarhoştum, iç vurunu uçurumlara koştum.
Yüksekte korkum yok, zaten zirvedeyim. Dumana boğdum her geceyi, cevapsız bir bilmeceyim.
İhtiyaç olan değil doktor, ilaçlar, ilacım hayata yeni inançlar.
Bir hastayım, bununla her gün yüzleştim. Yolda kavgalar, ben sessizleştim.
Filmi değiştirdim, bıktım aynı sahneyi. İnsanın kalbi taştan, yeter ki bulsun bahane.
Aynı sözler kendini tekrar eder. Yükseklikten uçma, toprağın altında efsaneler.
Düşmanların arası bir ölümsüz havasındayım, gülüyorum yaşadıkça.
Hayat bir maraton, sonuna kadar yoldayım, büyüyorum her adımda.
Bütün şeytanları kovdum ben ama yanlış duygulara teslim oldum.
Güne güne solmuşum, bu garip düzene doğmuşum.
Gerçek düşmanlarım dert değil, esirip yerimle savaştım.
Kimseyi yürütmedim akıl, yakından bakın, herkese kalbimle yanaştım.
Görmedim hayatımda pembe, rengarenk dünya siyahlaştı.
Bazı şeyler inzikalır, alışamadım, çocukluğumla vedalaştım.
Paranoyalarım, reşitlik krizler, yarınlarım yalın, geçmişi izler.
Kurtar beni Tanrım bu garip histen, gülmek istiyorum herkes gibi içten. İyi olgunlamadım, hep başa döndüm.
Güzel anılarımı kalbime gömdüm.
Zaten kalmış hepsi on yedimde, hayatım melankoli, hevesim yok elimde.
Düşmanların arası bir ölümsüz havasındayım, gülüyorum yaşadıkça. Hayat bir maraton, sonuna kadar yoldayım, büyüyorum her adımda.
Bütün şeytanları kovdum ben ama yanlış duygulara teslim oldum.
Güne güne solmuşum, bu garip düzene doğmuşum.
Düşmanların arası bir ölümsüz havasındayım, gülüyorum yaşadıkça.
Hayat bir maraton, sonuna kadar yoldayım, büyüyorum her adımda.
Bütün şeytanları kovdum ben ama yanlış duygulara teslim oldum.
Güne güne solmuşum, bu garip düzene doğmuşum.

Tłumaczenie na język polski

Dotknąłem chmur, wylądowałem na niebie i podzieliłem się deszczem.
W górach, którym ufam, leży śnieg na szczytach, noce są wąskie, noce są tam nie bez powodu.
Odkąd pamiętam, była we mnie pustka, byłam pijana, w wewnętrznym szoku biegłam w przepaść.
Nie mam lęku wysokości, już jestem na szczycie. Co noc tonąłem w dymie, jestem zagadką bez odpowiedzi.
Potrzebny jest nie lekarz, ale leki, moim lekarstwem jest nowa wiara w życie.
Jestem pacjentką, spotykam się z tym codziennie. Walki na drodze, zamilkłem.
Zmieniłem film, znudziła mi się ta sama scena. Serce człowieka jest z kamienia, o ile znajdzie wymówkę.
Powtarzają się te same słowa. Latanie z wysokości, legendy pod ziemią.
Czuję się jak nieśmiertelny wśród wrogów, śmieję się póki żyję.
Życie to maraton, zmierzam do końca, rozwijam się z każdym krokiem.
Wypędziłem wszystkie demony, ale poddałem się złym uczuciom.
Z dnia na dzień blakłem, urodziłem się w tym dziwnym porządku.
Moi prawdziwi wrogowie nie stanowią problemu, schwytałem ich i walczyłem w moim imieniu.
Nikogo nie prowadziłem rozumem, przyjrzyj się uważnie, do każdego podchodziłem sercem.
Nigdy w życiu nie widziałam różowego, kolorowego świata, który stał się czarny.
O niektórych rzeczach zapomniałam, nie mogłam się do tego przyzwyczaić, pożegnałam się z dzieciństwem.
Moje paranoje, kryzysy dojrzewania, moja przyszłość są proste, podążają za przeszłością.
Boże chroń mnie przed tym dziwnym uczuciem, chcę się śmiać szczerze jak wszyscy. Nie dojrzałem dobrze, zawsze wracałem do punktu wyjścia.
Schowałam w sercu moje piękne wspomnienia.
Pozostało mi tylko to, że i tak mam siedemnaście lat, moje życie jest melancholijne, nie mam entuzjazmu.
Czuję się jak nieśmiertelny wśród wrogów, śmieję się póki żyję. Życie to maraton, zmierzam do końca, rozwijam się z każdym krokiem.
Wypędziłem wszystkie demony, ale poddałem się złym uczuciom.
Z dnia na dzień blakłem, urodziłem się w tym dziwnym porządku.
Czuję się jak nieśmiertelny wśród wrogów, śmieję się póki żyję.
Życie to maraton, zmierzam do końca, rozwijam się z każdym krokiem.
Wypędziłem wszystkie demony, ale poddałem się złym uczuciom.
Z dnia na dzień blakłem, urodziłem się w tym dziwnym porządku.

Obejrzyj teledysk Ati242 - Maraton

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam