Inne utwory od Sektor Gaza
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Вот наконец весна проснулась ото сна, на палку палка летит, не говоря о нас.
На вылазку весной мы сорвались с тобой, все стали пить, курить и жрать, мы ж отошли с тобой.
Ведь пока мы с тобой пистол друг другу ставили, они попили все и крема не оставили!
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Как хорошо, да, с тобой утрах-трах-трах, а на пригорке у костра уже все на рогах.
Они орут, и пьют, и курят, и поют, им хорошо, а мы как дураки валяемся тут.
Ведь пока мы с тобой пистол друг другу ставили, они пожрали все и крохи не оставили!
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Затихло у костра, закончилась игра.
Они вокруг спят, а мы с тобой сидим у костра. Все бургеры пустые, все гадюки чистые.
Давай курнем хотя бы, но обрубленных вошли.
Ведь пока мы с тобой пистол друг другу ставили, все покурили, блядь, и претзел не оставили!
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Ведь мы ушли с тобой, мы залегли с тобой и на природе заебись оторвались с тобой.
Tłumaczenie na język polski
Wreszcie wiosna obudziła się ze snu, kij w kij leci, nie mówiąc już o nas.
Ty i ja poszliśmy na wiosenną wycieczkę, wszyscy zaczęli pić, palić i jeść, ale wyszliśmy z tobą.
Przecież kiedy ty i ja dawaliśmy sobie pistolet, wypili wszystko i nie zostawili ani śladu śmietanki!
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Tak dobrze jest u Ciebie od rana, kurwa, kurwa, a na górce przy ognisku wszyscy już na trąbie.
Krzyczą, piją, palą i śpiewają, czują się dobrze, a my leżymy tu jak głupcy.
Przecież kiedy ty i ja dawaliśmy sobie pistolet, oni wszystko pochłonęli i nie zostawili ani okruszka!
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Wokół ogniska zapadła cisza, gra się zakończyła.
Oni śpią, a ty i ja siedzimy przy ognisku. Wszystkie burgery są puste, wszystkie żmije są czyste.
Zapalmy chociaż, ale odrąbani weszli.
W końcu, kiedy ty i ja strzelaliśmy do siebie z pistoletu, wszyscy paliliśmy, do cholery, i nie zostawiliśmy precla!
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.
Przecież wyszliśmy z tobą, leżeliśmy z tobą i spieprzyliśmy z tobą naturę.