Inne utwory od Alberto Bianco
Opis
Producent: Roberto Angelini
Producent: Andrea Fish Pesce
Kompozytor: Roberto Angelini
Kompozytor: Andrea Fish Pesce
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
A volte non basta tacere per non mentire
A volte non basta un cerotto per farti guarire
Altre volte quasi mai
Puoi incazzarti con chi vuoi ma non piangere
Così forte
Dagli occhi si vede chi ha appena fatto l'amore
Tu ci ha provato ma hai solo trovato parole
Quella luce in faccia ormai
Non abbaglia neanche te
Ma non piangere tornerà
Tornerà perché te l'ha promesso quando eri al liceo
Quando dentro al cuscino gridavi l'amore per lei
Tornerà quel tramonto d'estate dipinto dal vento
E si porterà dietro quello che tu non hai mai perso
Che avevi nascosto nel tuo buio pesto
Ad alta voce ripeti quelle due parole
Il suono le rende più forti di due carri armati
Non lo hai mai detto a nessuno ma vorresti solo un bacio e poi
Piangere e vedrai
Tornerà perché te l'ha promesso quando eri al liceo
Quando dentro al cuscino gridavi l'amore per lei
Tornerà quel tramonto d'estate dipinto dal vento
E si porterà dietro quello che tu non hai mai perso
Che avevi nascosto nel tuo buio pesto
Dimenticando che ti serviva ancora del tempo
Per esser chi sei per far cosa vuoi
Tłumaczenie na język polski
Czasem nie wystarczy milczeć, żeby uniknąć kłamstwa
Czasami plaster nie wystarczy, aby cię wyleczyć
Innym razem prawie nigdy
Możesz się złościć na kogo chcesz, ale nie płacz
Tak silny
Z oczu widać, kto właśnie się kochał
Próbowałeś, ale znalazłeś tylko słowa
To światło na twojej twarzy, teraz
Ciebie to też nie razi
Ale nie płacz, on wróci
Wróci, bo obiecał ci, gdy byłaś w liceum
Będąc w poduszce, wykrzyczałeś swoją miłość do niej
Powróci ten letni zachód słońca malowany wiatrem
I będzie nosił ze sobą to, czego nigdy nie utraciłeś
Które ukryłeś w swojej całkowitej ciemności
Powtórz na głos te dwa słowa
Dźwięk sprawia, że są głośniejsze niż dwa czołgi
Nigdy nikomu nie mówiłeś, ale chcesz tylko pocałunku i wtedy
Płacz, a zobaczysz
Wróci, bo obiecał ci, gdy byłaś w liceum
Będąc w poduszce, wykrzyczałeś swoją miłość do niej
Powróci ten letni zachód słońca malowany wiatrem
I będzie nosił ze sobą to, czego nigdy nie utraciłeś
Które ukryłeś w swojej całkowitej ciemności
Zapominając, że wciąż potrzebujesz czasu
Być tym, kim jesteś i robić, co chcesz