Inne utwory od shhieda
Inne utwory od Gibbs
Opis
Producent: SHHIEDA
Kompozytor: Mateusz Gibbs Przybylski
Autor tekstu: Maciej Shhieda Adamowicz
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Ile muszę dać, żeby wciąż tutaj być? Zadziwia mnie koszt starych łez, nowych dni.
Pojechałem grać, leżę sam, cichy hotel. Marzył mi się main, żaden gig, żaden bis.
Kiedy wracam do nas wiem, że usłyszę to samo.
Wiem, nie ma co włożyć do gara i znika siano. Chciałem porozmawiać już nie raz, ale to chuj da.
Trzeba to przeboleć jak zwykle i płakać na noc. Modlę się do losu, by cię nie znalazły dragi.
Zawsze w to wierzyłem, że można sobie poradzić.
Siedzą między blokiem ziomale, stare chłopaki, a to poranione dzieci nie mają już nic poza tym.
I nieważne gdzie jesteśmy, to już nigdy nie będziemy ponad blokiem.
-Strach zawsze znajdzie drogę.
-Potrzebuję dzisiaj tylko, byś tu został ze mną, bo nie zamierzam sam znowu wychodzić na zewnątrz. Bo nie pokażę twarzy wam.
Głęboko w piwni mam pochowany plan.
Biegam poza stadem, na rejon wbijam jak trzeba spać. Opiją mój sukces ziomale, choć gadaliśmy raz.
Odkleiłem dupę od ławek, miałem niewiele szans. Traumy znają tu do każdej klatki kod.
Chciałbym być dla wszystkich, ale terminy mam znów jak wóz.
Z każdej strony leci do mnie info, nie wiem, w którą brnąć. Całe życie walczę tylko o to, żeby zdobyć głos.
Jebie wygodę, bez tego nigdy nie pokażę, co to znaczy prawda.
A to nie jedna warstwa pełna kłamstwa, co nam pozatyka gardła.
Biorę robotę, by stawić za płotem te sprawy, co pakują w kaftan.
Od ciebie ciągle gadka, czysta karta, dialogi jak copy pasta. Oszkalaga prawda rozbiera mnie dziś ze słów.
Stare, nowe twarze, zaufania brak i tchórz. Tamte nadłogi emocji mi szybko zmiękczają tłum.
A w głowie wzmożony ruch, sygnały i wiele dżum.
Ile mam tak? Ile mam dać? Ile by nie było mnie, to widok ten sam.
Chciałbym się zatrzymać, nawet nie wiesz, jak często.
Stara farba klatek mnie zapycha od wewnątrz. Ile mam tak? Ile mam dać? Ile by nie było mnie, to widok ten sam.
Chciałbym się zatrzymać, nawet nie wiesz, jak często.
Stara farba klatek mnie -zapycha od wewnątrz. -Pokerowa twarz, ciągle unisono gra.
Z tym, co noszę w sercu, nie próbuj mi mówić co i jak. Ile muszę dać? Podzielony tu i tam.
Oszukałem życie, by życie nie oszukało nas.
Słyszą wszędzie, co mówię, mogę przemawiać sam. Dziś to śmieszne, latami krzycząc do pustych ścian.
Pry słow we mnie nieszczęście bolało tyle lat. Oddałem, co mam, ej, byle mieć pewność.
Wierzyć jak dziecko, że zobaczę słońce na drodze przez piekło.
Nie zniszczy pieniądz mych ambicji wewnątrz, że nie skończę tak jak na tym szlaku większość.
Ej, zostało się tyle samemu, będę w tym konsekwentny.
Oddałem tyle każdemu, nie usłyszałem dzięki. Straciłem wiele po drodze, inni szacunku resztki.
Ile mam dać, żebyś nie -powtarzał moich lekcji? -Ile mam tak? Ile mam dać?
Ile by nie było mnie, to widok ten sam. Chciałbym się zatrzymać, nawet nie wiesz, jak często.
Stara farba klatek mnie zapycha od wewnątrz. Ile mam tak? Ile mam dać?
Ile by nie było mnie, to widok ten sam.
Chciałbym się zatrzymać, nawet nie wiesz, jak często.
Stara farba klatek mnie zapycha od wewnątrz.
Ile mam dać?