Inne utwory od Jaill
Opis
Producent: Jambeatz
Kompozytor: Jakob Krüger
Autor tekstów: Rico Harnisch
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bruder, bitte, was 'ne Reise war der Scheiß.
Ich mein den Kurs allein bis hier, begreif mal, was da bleibt.
Leg ein Sample, schreib 'n Vers und jap, den schneid ich in mein Fleisch.
Würdest gerne diskutier'n mit mir, doch weißt nicht, was das heißt. Du kaufst hier keine Rhymes, du kaufst dir Zeilen von 'nem
Artist. Was kostet schon die Zeit, denn letztlich Kleingeld ist auch Bares.
Verleite mich in Streit, doch schweig, ich weiß nicht mehr, was wahr ist.
Verschwende Teile meines Tages, fighten, bis das klar ist.
Kippen von 'nem Kiosk kaufen, schwarzen Kip, Corona. Kiffen vor den Comps und kacken ab auf Cognac-Pola.
Sold paar Keks und Brett auf Herse, daraus back ich mein Brot.
Und komm mir bloß nicht in die Quere, ey, sonst schlag ich dich tot.
Gestern dacht ich an die Zeit im Heim, als ich noch klein auf Pass war.
Heute lach ich, was 'n Scheiß kann sein, als ich allein im Knast war.
Wir können reden und nicht streiten, doch bleib locker, du kleiner Bastard.
Ich kann beten, ich kann weinen und teil auf Wodka meine Laster.
Ich dreh am Rad, doch fühl mich müde. Lange schlafen gleicht 'ner Lüge. Fülle
Parts mit 'ner Gefühlslage aus Smar und leicht ertrübe.
Hab Partys zur Genüge, da liegt Spaß, du könnt dich wälzen.
Ich weiß, ich bin am Arsch, doch red's mir klein, als würd es helfen. Ich melde mich zu selten und vertrau der Luft nach oben.
Doch willst du auf mich bauen, dann triffst du hier fruchtbaren Boden. Meine
Knochen, die mich tragen, sind porös und doch gestärkt.
Kleine Fotzen, die mich jagen, könnt ich töten mit 'nem Kerz. Keine Tochter und kein Bengel, ich bin
Onkel, Sohn und Bruder, der manchmal übers Strenge schlägt und hofft, dass keiner zusah.
Wohin der Scheiß am Ende geht, weiß Gott, ich halt mein Ruder und finde mich -am Ende doch am Block, ich bin ein Loser.
-Gestern dacht ich an die Zeit im Heim, als ich noch klein auf Pass war.
Heute lach ich, was 'n Scheiß kann sein, als ich allein im Knast war.
Wir können reden und nicht streiten, doch bleib locker, du kleiner Bastard.
Ich kann beten, ich kann weinen und teil auf Wodka meine
Laster.
Tłumaczenie na język polski
Bracie, proszę, co to była za podróż.
Mam na myśli kurs aż do tego miejsca, zrozum, co tam zostało.
Umieść próbkę, napisz werset i tak, wbiję to w swoje ciało.
Chciałbyś o tym ze mną porozmawiać, ale nie wiesz, co to oznacza. Nie kupujesz tutaj rymów, kupujesz wersety od kogoś
Artysta. Ile kosztuje czas, bo w ostatecznym rozrachunku drobna drobnostka to także gotówka.
Wdawaj się w kłótnie, ale milcz, bo nie wiem już, co jest prawdą.
Marnuję część dnia, walcząc, dopóki to nie stanie się jasne.
Kupuj papierosy w kiosku, czarny Kip, Corona. Palę trawkę przed kompem i sikam na Cognac-Polę.
Zapłać kilka ciastek i deskę na Herse, z której piekę chleb.
I nie wchodź mi w drogę, hej, bo cię zabiję.
Wczoraj pomyślałam o czasie spędzonym w domu, kiedy byłam jeszcze mała.
Dziś śmieję się z tego, jakie gówno mogło się wydarzyć, gdy byłem sam w więzieniu.
Możemy rozmawiać i nie kłócić się, ale uspokój się, mały draniu.
Mogę się modlić, mogę płakać i pić wódkę ze swoimi nałogami.
Kręcę rowerem, ale czuję się zmęczony. Długie spanie jest jak kłamstwo. obfitość
Części z uczuciem mętności i lekko mętności.
Miejcie dość imprez, tam jest zabawa, można się tarzać.
Wiem, że mam przechlapane, ale mów o tym spokojnie, bo to pomoże. Nie kontaktuję się zbyt często i ufam trendowi wzrostowemu.
Ale jeśli chcesz na mnie budować, znajdziesz tutaj podatny grunt. Mój
Kości, które mnie podtrzymują, są porowate, ale wzmocnione.
Mogę zabić małe cipy, które na mnie polują, świecą. Nie jestem córką ani bachorem
Wujek, syn i brat, którzy czasami przesadzają i mają nadzieję, że nikt nie patrzy.
Bóg wie gdzie to gówno się skończy, złapię się za ster i znajdę się - w końcu na bloku jestem przegrany.
-Wczoraj myślałem o czasie spędzonym w domu, kiedy byłem jeszcze mały.
Dziś śmieję się z tego, jakie gówno mogło się wydarzyć, gdy byłem sam w więzieniu.
Możemy rozmawiać i nie kłócić się, ale uspokój się, mały draniu.
Mogę się modlić, mogę płakać i dzielić się wódką
Wice.