Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu SALDO

SALDO

2:38Album NIEBO NIE JEST LIMITEM 2025-09-05

Inne utwory od Jimmy*

  1. NAJLEPSI
      2:07
  2. SZCZĘSNY FUMADOR
      2:26
  3. ACTIVE
      3:21
  4. NIEBO NIE JEST LIMITEM
      2:24
  5. POLAK 2
      2:48
  6. JIMMY
      2:38
Wszystkie utwory

Inne utwory od Zzzipper

  1. FENOMENALNY STYL
      3:39
  2. FENOMENALNY STYL
      3:39
  3. MUSZĘ GRAĆ
      3:00
  4. NAJLEPSI
      2:07
  5. SZCZĘSNY FUMADOR
      2:26
  6. ACTIVE
      3:21
Wszystkie utwory

Opis

Wokal: Bobin

Wokal: Jimmy*

Producent: Zzzipper

Programista: Zzzipper

Autor tekstu: Igor Bobin

Autor tekstu: Konrad Maculewicz

Kompozytor: Nikolaos Szostek

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Robię krok po kroku do przodu, wciąż atak. Moja uwaga na zyskach, nie stratach.
Pamiętaj młody, by co dzień zarabiać. Ciągle przyrosty na siłce i w statach.
Ta dupa co gonisz nie jest tego warta. Ta dupa co gonisz to jest zwykła szmatka.
Masz za mało czasu, nie możesz go tracić. Nic więcej ci nie da niż włożona praca.
Z siebie daję to, co tylko mogę dać. Wiesz, nie udaję, kiedy nagrywam track.
Słońce wstaje, kiedy kończymy grać. Rano dalej idę, zapierdalam.
Od dawna mam na siebie plan, nie tylko treningowy. By zasięg na cały kraj. Już nie mam przeszkody.
Ja zrobię to tak, że usłyszą nas. Ten moment jest blisko. Nadchodzi czas.
Od młodzieńczych lat ja dalej to pcham. Cały ten syf. Ja byłem tam sam.
Cały ten krzyk ja w sobie wciąż mam. Widzisz ten szczyt? Ja będę tam.
Cały ten proces tworzę go sam. Widać te cyfry. Zwiększam stan.
Nie przestaję biec. Wyścig po swoje. Tu każdy w nim jest. Po co ten stres?
Tyle go było, że chciał dobić mnie. Teraz wiem, było warto. Zaczyna wpływać.
Powiększamy saldo. Nie liczę na wygraną. Wiem to na pewno, że to nie na darmo.
Mógłbym to poukładać na coraz nowsze sposoby.
Chciałeś tu grać to licz się z kosztami. Nie pisz umowy. Nic sobie nie da, że wstęp będzie darmowy.
Lepiej nie bierz tej dupy na bek, bo będą szkody. Tyle już lat mówili mi, kim mam tu zostać.
W oczach masz piach. To jest wykreowana postać. Raz, dwa, trzy.
Pytam gdzie jesteś teraz Ty? Zwiększamy stan, kiedy spełniam sny. Ona mi mówi teraz Ty, Ty.
Nie potrzeba mi pit. Nie potrzeba mi więcej brać. Chytry, podwójnie traci.
Przelewam litra, skąd to trafi. Gar. Mam do tego tu dar, a dopiero zaczynam repertuar.
Siedzę, dalej pije browar. Takie życie skończyło już wielu z nas.
Ja zrobię to tak, że usłyszą nas. Ten moment jest blisko. Nadchodzi czas.
Od młodzieńczych lat ja dalej to pcham. Cały ten syf. Ja byłem tam sam.
Cały ten krzyk ja w sobie wciąż mam. Widzisz ten szczyt? Ja będę tam.
Cały ten proces tworzę go sam. Widać te cyfry. Zwiększam stan. Nie przestaję biec. Wyścig po swoje.
Tu każdy w nim jest. Po co ten stres? Tyle go było, że chciał dobić mnie.
Teraz wiem, było warto. Zaczyna wpływać. Powiększamy saldo. Nie liczę na wygraną.
Wiem to na pewno, że to nie na darmo.

Obejrzyj teledysk Jimmy*, Bobin, Zzzipper - SALDO

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam