Inne utwory od Jimmy*
Inne utwory od Zzzipper
Opis
Wokal: Bobin
Wokal: Jimmy*
Producent: Zzzipper
Programista: Zzzipper
Autor tekstu: Igor Bobin
Autor tekstu: Konrad Maculewicz
Kompozytor: Nikolaos Szostek
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Robię krok po kroku do przodu, wciąż atak. Moja uwaga na zyskach, nie stratach.
Pamiętaj młody, by co dzień zarabiać. Ciągle przyrosty na siłce i w statach.
Ta dupa co gonisz nie jest tego warta. Ta dupa co gonisz to jest zwykła szmatka.
Masz za mało czasu, nie możesz go tracić. Nic więcej ci nie da niż włożona praca.
Z siebie daję to, co tylko mogę dać. Wiesz, nie udaję, kiedy nagrywam track.
Słońce wstaje, kiedy kończymy grać. Rano dalej idę, zapierdalam.
Od dawna mam na siebie plan, nie tylko treningowy. By zasięg na cały kraj. Już nie mam przeszkody.
Ja zrobię to tak, że usłyszą nas. Ten moment jest blisko. Nadchodzi czas.
Od młodzieńczych lat ja dalej to pcham. Cały ten syf. Ja byłem tam sam.
Cały ten krzyk ja w sobie wciąż mam. Widzisz ten szczyt? Ja będę tam.
Cały ten proces tworzę go sam. Widać te cyfry. Zwiększam stan.
Nie przestaję biec. Wyścig po swoje. Tu każdy w nim jest. Po co ten stres?
Tyle go było, że chciał dobić mnie. Teraz wiem, było warto. Zaczyna wpływać.
Powiększamy saldo. Nie liczę na wygraną. Wiem to na pewno, że to nie na darmo.
Mógłbym to poukładać na coraz nowsze sposoby.
Chciałeś tu grać to licz się z kosztami. Nie pisz umowy. Nic sobie nie da, że wstęp będzie darmowy.
Lepiej nie bierz tej dupy na bek, bo będą szkody. Tyle już lat mówili mi, kim mam tu zostać.
W oczach masz piach. To jest wykreowana postać. Raz, dwa, trzy.
Pytam gdzie jesteś teraz Ty? Zwiększamy stan, kiedy spełniam sny. Ona mi mówi teraz Ty, Ty.
Nie potrzeba mi pit. Nie potrzeba mi więcej brać. Chytry, podwójnie traci.
Przelewam litra, skąd to trafi. Gar. Mam do tego tu dar, a dopiero zaczynam repertuar.
Siedzę, dalej pije browar. Takie życie skończyło już wielu z nas.
Ja zrobię to tak, że usłyszą nas. Ten moment jest blisko. Nadchodzi czas.
Od młodzieńczych lat ja dalej to pcham. Cały ten syf. Ja byłem tam sam.
Cały ten krzyk ja w sobie wciąż mam. Widzisz ten szczyt? Ja będę tam.
Cały ten proces tworzę go sam. Widać te cyfry. Zwiększam stan. Nie przestaję biec. Wyścig po swoje.
Tu każdy w nim jest. Po co ten stres? Tyle go było, że chciał dobić mnie.
Teraz wiem, było warto. Zaczyna wpływać. Powiększamy saldo. Nie liczę na wygraną.
Wiem to na pewno, że to nie na darmo.