Inne utwory od Vin Vinci
Inne utwory od Epis DYM KNF
Inne utwory od Phono Cozabit
Opis
Wokal: Vin Vinci
Wokal: Epis DYM KNF
Producent: Phono Cozabit
Programista: Phono Cozabit
Autor tekstu: Wojciech Targoński
Autor tekstu: Dawid Łukomski
Kompozytor: Grzegorz Woś
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Moje życie to wzloty, upadki, zruszenia. Ma droga to symbol wyjścia z uzależnienia.
Wytrwałość. Ta to moje trzecie imię. Z Polski na ścigaczu pod Koloseum w Rzymie.
Jeśli padłeś, to powstań. Jak zwątpiłeś, to uwierz.
Ważne, żeby działać i w życiu obrać kierunek. Nikt za ciebie dzieciak nie przejdzie jednego kroku.
Musisz sobie uświadomić w głębi duszy jestem gotów.
W nienawiści utopiłem całą swoją miłość, a pomogli obcy ludzie, których nazywam rodziną.
Po dwunastu trzeźwych latach stałem się maszyną. Stwórz własną kreację, nim coś ci uszyją.
Z planszy zmiotę wrogów, chociaż to żadna przeszkoda. Każda bariera iluzją.
Nikt nie zdoła mnie pokonać. Nie można mnie złamać.
W mówić choroby, zwątpienia, bo pierdolenie przegranych nigdy nie miało znaczenia. To jest twój czas, czas.
Ile odwagi, tyle szans. Choćby cały świat był przeciwko tobie.
Pokaż, jaką siłę ma odbudowany człowiek. To jest twój czas, czas. Jak padłeś, powstaniesz jeszcze raz.
Granice istnieją tylko w twojej głowie. Jak zbuduję imperium, to oparte na sobie.
Depresyjne stany, agonalne myśli. Żywsym mnie nie wezmą.
W górę głowa, zimny prysznic. Gdy los robi świty, to ja dryblingi, uniki.
Bo to ambicje zwycięzcy każą walczyć mi jak Wiki. Jak padłeś, to powstań, bo kostucha nie omija.
I wszystkie ręce w górę dla świętej pamięci Fina.
Kiedyś złota malina za moje poczynania. Taki to przerywnik w drodze po Oscara. Nie wiem, który to już rok.
Moje pióro broni treści. Mówili daj sobie spokój, patrz ilu od ciebie lepszych.
Nie biorę udziału w wyścigu, bądź tego pewien.
Chcę być kimś, czyli najlepszą wersją samego siebie. Podnieść się po glebie, stawić czoła wyzwaniom.
Nie raz już próbowali mnie pomierzyć swoją miarą. Z wiarą mógłbym im potowarzyszyć.
Ale co to za życie, gdy obawia się krytyki? To jest twój czas, czas.
Ile odwagi, tyle szans. Choćby cały świat był przeciwko tobie.
Pokaż, jaką siłę ma odbudowany człowiek. To jest twój czas, czas. Jak padłeś, powstaniesz jeszcze raz.
Granice istnieją tylko w twojej głowie. Jak zbuduję imperium, to oparte na sobie.
Oby nie jebła kapa, bo pójdzie rakieta i rozmowa przez słuchawkę, na którą trzeba czekać. Pozamykani ludzie, ważne, że głowy otwarte. W nich afirmują plany.
Życzę powodzenia z fartem. W duszy brałem miarkę i coś mnie kurwa bierze.
Jednych uspakaja sport, drugi zwrotki na papierze. Szczerze?
Też czasami mam dosyć, ale kiedy nic nie robię, szybko odczuwam niedosyt. Posyp. Świruję, nie te lata.
Ci co najwięcej fukali, no to zeszli z tego świata.
Nas nie zdobiła szata, tylko wartości człowieka. Zawalczyliśmy o swoje i ty tak samo nie zwlekaj.
To jest twój czas, czas.
Ile odwagi, tyle szans. Choćby cały świat był przeciwko tobie.
Pokaż, jaką siłę ma odbudowany człowiek. To jest twój czas, czas. Jak padłeś, powstaniesz jeszcze raz.
Granice istnieją tylko w twojej głowie. Jak zbuduję imperium, to oparte na sobie.