Inne utwory od Mvrceli
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Pod balkonem na pranie bym ci wyśpiewał to.
Kilka sampli na zmianę, by ci powiedzieć coś. Rzuciłem to na szalę, bo się topię jak wosk.
A łagodził jak wokale na słuchawce twój głos.
A łagodził jak wokale na słuchawce twój głos.
A łagodził jak wokale na słuchawce twój głos. Leć go jak piekło w nas.
Dla kogutów eksponat. Dzwoni moja ex i pyta czemu, dlaczego i jak.
A więc odpowiadam, bo też lubię odpowiedzi znać. To sprawa jest, że łagadać nie każdy potrafi tak.
Masz stresu co niemiara. Ja nie Adaś, nie podszepnę w zauł.
Czasem zgrywam chama w trackach, ale krzywdy nie chcę dla wyimaginowanego świata w mej głowie.
Ciebie znam już grube, długie, piękne lata. Był Garkę flar no. Figle jo.
Czekałem tylko na feedback. Gorzkie jak piwo. Życie spieje z pianką.
Zakleję bliznę, wezmę walizkę. Odwiedzę kantor.
Życie jest płytkie, kiedy nie mogę pogadać tak o. Życie jest płytkie, kiedy nawet nie wiem, czy masz balkon. Kongo.
To nie jest debiut Elstopstok. To raczej debile lovestory. Gram pod prąd Jappa Kongo.
Oddaję płytę tym wątkom. To nie jest debiut Elstopstok.
To raczej debile lovestory. Gram pod prąd Jappa Kongo. Oddaję płytę tym wątkom.
Pod balkonem na pranie bym ci wyśpiewał to. Kilka sampli na zmianę, by ci powiedzieć coś.
Rzuciłem to na szalę, bo się topię jak wosk.
A łagodził jak wokale na słuchawce twój głos.
A łagodził jak wokale na słuchawce twój głos.
Yo.