Inne utwory od Nourished by Time
Opis
Powiązany wykonawca, programista: Marcus Brown
Inżynier masteringu: Frank The Carvery
Inżynier, inżynier miksowania, producent: Karmiony czasem
Kompozytor, autor tekstów: Marcus Brown
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Shakedown, 1979.
Cool kids never have the time.
On a live wire right up off the street, you and I should meet.
Jump up, skipping like a stone.
Headlights pointed at the dawn.
We were sure we'd never see an end to it all.
And we don't even care to shake these zipper blues.
And we don't know just where our bones will rest to dust. I guess
God invented us all to be young and alone.
Double cross the bacon and the board.
They're not sure just what we have in store.
More feet than city slipping dues down at sea.
And we don't even care.
As restless as we are, we'll be the hope in the land of a thousand years.
Boredom ends, lamented at the show to the lights and towns below.
Yesterday, the city of sound.
Yesterday, we thought it out beneath the sound of our own.
Justine never knew the rules.
Hung down with the freaks and fools.
No apologies ever need be made.
I knew you better than you faking to see.
That we don't even care to shake these zipper blues.
And we don't know just where our bones will rest to dust.
I guess
God invented us all to be young and alone.
Street heats the urgency of now.
As you see, there's no one around.
Tłumaczenie na język polski
Wstrząs, 1979.
Fajne dzieciaki nigdy nie mają czasu.
Powinniśmy się spotkać na przewodzie pod napięciem tuż przy ulicy.
Podskocz, podskakując jak kamień.
Reflektory wskazywały na świt.
Byliśmy pewni, że to wszystko nigdy się nie skończy.
I nawet nie zależy nam na tym, by wstrząsnąć tymi zamkami błyskawicznymi.
I nie wiemy, gdzie nasze kości spoczną w prochu. Chyba
Bóg wymyślił nas wszystkich, abyśmy byli młodzi i samotni.
Skrzyżuj dwukrotnie boczek i deskę.
Nie są pewni, co mamy w zanadrzu.
Więcej stóp niż miasto spada z opłat na morzu.
I nawet nas to nie obchodzi.
Choć jesteśmy niespokojni, będziemy nadzieją w krainie tysiąca lat.
Nuda się kończy, ubolewał przed występem do świateł i miast poniżej.
Wczoraj miasto dźwięku.
Wczoraj zastanawialiśmy się nad tym przy naszym własnym dźwięku.
Justine nigdy nie znała zasad.
Zawieszony z dziwakami i głupcami.
No apologies ever need be made.
Znałem cię lepiej niż udawałeś, że widzisz.
Że nawet nie zależy nam na tym, żeby potrząsnąć tymi zamkami błyskawicznymi.
I nie wiemy, gdzie nasze kości spoczną w prochu.
Chyba
Bóg wymyślił nas wszystkich, abyśmy byli młodzi i samotni.
Ulica podgrzewa pilność chwili obecnej.
Jak widzisz, nikogo nie ma w pobliżu.