Inne utwory od Jesse Welles
Opis
Producent: Jesse Welles
Scenariusz: Jesse Welles
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
One, two
One, two, babe
Into problematical darkness
Of an arcane world I rode
On the back of a worm called Icondeath
As it had been foretold
Where the lava flowed over the plains
Austere with heat and black
A valley of the bones
Where people go and don't come back
Oh, my God
Oh, my God
Oh, my God
It don't come easy
I said, "Wizard, you be kind now
I'm in need of youw advice
And talk no speak of magick blood
And good-son sacrifice"
And I begged to know if justice
Were a form far-out or in
He said, "Son, there is no justice
There's just what and that just is"
Oh, my God
Oh, my God
Oh, my God
It don't come easy
In the marketplace of souls
I gave my only silver piece
And I traded it for a mania
Chemical urgency
And then I staggered into ergs
Where the wind blows without relent
And I still don't know what livin' cost
But I can tell you what I spent
Oh, my God
Oh my God
Oh, my God
It don't come easy
Weren't it you who pierced the dragon?
Weren't it you who led us out
Of a land so damn oppressive
Against hope and with great doubt?
Did we not amble out of Egypt
Into a wilderness so dry
Weren't there graves enough in Memphis
That we've been brought here to die?
Oh, my God
Oh, my God
Oh, my God
It don't come easy
Oh, my God
Oh, my God
Oh, my God
God, go easy
Tłumaczenie na język polski
Jeden, dwa
Raz, dwa, kochanie
W problematyczną ciemność
Z tajemniczego świata, w którym podróżowałem
Na grzbiecie robaka zwanego Icondeath
Tak jak zostało przepowiedziane
Gdzie lawa płynęła po równinach
Surowo, z upałem i czernią
Dolina kości
Gdzie ludzie idą i nie wracają
O mój Boże
O mój Boże
O mój Boże
To nie przychodzi łatwo
Powiedziałem: „Czarodzieju, bądź teraz miły
Potrzebuję twojej rady
I nie mów nic o magicznej krwi
I ofiara dobrego syna”
I błagałem, żeby wiedzieć, czy sprawiedliwość
Czy forma była odległa, czy w środku
Powiedział: „Synu, nie ma sprawiedliwości
Jest po prostu co i to jest”
O mój Boże
O mój Boże
O mój Boże
To nie przychodzi łatwo
Na rynku dusz
Oddałem swoją jedyną srebrną sztukę
A ja zamieniłem to na manię
Pilna potrzeba chemiczna
A potem wpadłem w erg
Gdzie wiatr wieje bez przerwy
I nadal nie wiem, ile kosztuje życie
Ale mogę ci powiedzieć, co wydałem
O mój Boże
O mój Boże
O mój Boże
To nie przychodzi łatwo
Czy to nie ty przebiłeś smoka?
Czy to nie ty nas wyprowadziłeś?
Z krainy tak cholernie opresyjnej
Wbrew nadziei i z wielkimi wątpliwościami?
Czyż nie wyszliśmy z Egiptu?
Na pustynię tak suchą
Czy w Memphis nie było dość grobów?
Że sprowadzono nas tu na śmierć?
O mój Boże
O mój Boże
O mój Boże
To nie przychodzi łatwo
O mój Boże
O mój Boże
O mój Boże
Boże, uspokój się