Opis
Autor tekstu: Nick Cave
Autor tekstu: Roman Kołakowski
Autor tekstu: Aleksander Kołakowski
Kompozytor: Nick Cave
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Zaczęło się wszystko, gdy z domu mnie wzięli i w celi śmierci zamknęli.
Więc powiedzieć wam chcę jestem prawie niewinny. Nie. Śmierć nie przeraża mnie.
Śmierć nie przeraża mnie.
Przedmioty tłem się stały. Bezkształtem zabijały.
Podejmę ten wysiłek. Ostatni zjem posiłek. Przyprawia mnie o mdłości.
Mięso z dodatkiem kości i twarz Jezusa w zupie wytrzeszcza oczy trupie.
A krzesło łaski już czeka. I czuję, jak głowa mi pęka.
I tęsknię za tą chwilą, gdy test naprawdę skończy się. Za oko oko, ząb za ząb.
Nikt mi nie zajrzy w duszy głąb. Śmierć nie przeraża mnie.
Chcę zapamiętać każdy znak, choć jej szczególnych znaków brak. Bo pustka nie ma blizn i ran.
Składa się z czarnych, zimnych ścian, gdzie mi przenika dreszczem kark.
Dotknięcie nierealnych warg, dotknięcie lodowatych, zbielałych warg. Ja!
Wciąż słyszę różne historie o tym, jak się Chrystus narodził w stajni.
Potem skonał na krzyżu, by zbawić biedaków. Cały świat. Ten gość z zawodu rzeźnią był.
Opowiadają mi, jak żył i jak w kłopoty wpadł, gdy prawą ręką wkłuwałem tło w tatuaż jej siostry lewej.
Żaden z palców nie protestował, a przynajmniej ja nic o tym nie wiem.
Gdzieś tam na niebie wysoko lśni Boga trąszcz ro złoty u stóp. Ma Arkę Przymierza.
Lotem świata może kierować sam.
Na moim tronie prądem drut zamienia ciało w popiół, w proch. Dziś Bogu szansę dam. Na krześle łaski zasiadam.
Drut nagą głowę oplata. Jestem jak ćma, która szuka szczęścia w ogniu, co w proch zmieni ją.
Gdy trzało się zaprzynatlić, to śmierć w stronie może być bezsilna. Z bólem gra, choć dłoń mordercza jest podła. Ta druga mogła być dobra.
Obrączkę na niej nosiłem. Narzędziem tortur błąd tławiłem.
A krzesło łaski już czeka i czuję, jak głowa mi płonie.
I tęsknię za tą chwilą, gdy mierzenie prawdy skończy się. Za oko oko, ząb za ząb. Niech zamiast czasu płynie prąd.
Śmierć nie przeraża mnie, a krzesło łaski już płonie i czuję, jak głowa się jarzy.
I czekam niecierpliwie, że spojrzenia wrogie odwrócą się. Za oko oko.
To wasz błąd. Nic mi nie udowodnił sąd, a jednak skazał mnie.
A krzesło łaski już czeka i czuję, jak głowa mi pęka i tęsknię za tą chwilą, gdy skończy się naprawdę test. Za oko oko, ząb za ząb.
Przeraża popełniony błąd.
Co kłamską prawdą jest.