Inne utwory od Keskin
Inne utwory od Chiko
Opis
Producent: Elcano
Inżynier dźwięku: Etki
Kompozytor: Elcano
Autor tekstu: Keskin
Autor tekstów: Chiko
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Siktir ettim hasımları. Kes Odayı düşürdü bu sokaklara gökyüzünden yıldızları.
Siklemiyorum şıllıkları.
Nasıl olsa bozulmuş bu piyasada erkeklerin kızlıkları. Elimden düşürmediğim 33'lük tespihleri.
Tokat gibi çarpar sana bu köylünün tespitleri. İyi bilir beni inan bu sokakların gezginleri.
Rapçilerden daha çok ben seviyorum hepsizleri. Şafakta hep beraber yatarız elemse.
Sokaklardan çıkmazsınız şeref dilenilse. O yüzden iyi saklanın o evinizde.
Çok kötü olan var yerimizde. Hızlı giden beygilere söylüyorum.
Kes Odayı Bozkurt tam vaktini bekliyorum. Bozkurt! Ve üstüne ekliyorum. Kral mral, dayı baba sokaklarda sikiyorum.
Çıktım yola Samsun'dan. Emanetler valizlerde.
Biri yatar, biri ölür, biri yaşar an isterde. Bu sokaklar acımasız, doymuyor hiç kan ister.
Beni dinleyen kırıkların yarısı hapislerde. Bir gün şakaklarından kilitlenir dişler.
Mahalle çocukları altın bitirişler. Siz de sokaksınız bize gelmiyorsunuz içten.
Su içtiğiniz taslardan bir yudum su içmem.
Oğlum Mehmet Çete Dayı bizi duydun topukla. Ben hasımcılık oynayamam inan çoluk çocukla.
Denk geliriz sana atarım tam iki tane. Bir tanesi baldırında değil ise topukta.
İnan ben bir tek bu polislerden kaçıyorum. Senin takıldığın bütün mekanlara atıyorum.
Çekmez ilgimi bu infiruzlu kadınlar. Gece sürtüklerle değil, silahlarla yatıyorum.
Peşimde bu kırmızı ve mavi. Bütün kahpeleri sikeceğim abi.
Bırak oğlum kolpayı da konuşalım sahi. Çiko en hızlı abilerinden hızlı ve de daha iyi.
Fark etmiyor baba beni korkutmuyor isim. Valla bir abinin baldırında vardır illa izim.
Seni gördüğümde ya ölür ya öldürürüm. Adım attığımız neresi varsa hepsi bizim. Koçan!
Çıktım yola Samsun'dan. Emanetler valizlerde.
Biri yatar, biri ölür, biri yaşar an isterde. Bu sokaklar acımasız, doymuyor hiç kan ister.
Beni dinleyen kırıkların yarısı hapislerde. Bir gün şakaklarından kilitlenir dişler.
Mahalle çocukları altın bitirişler. Siz de sokaksınız bize gelmiyorsunuz içten.
Su içtiğiniz taslardan bir yudum su içmem.
Hey Cano!
Tłumaczenie na język polski
Pieprzyć moich wrogów. Wytnij pokój. Zrzucił gwiazdy z nieba na te ulice.
Nie obchodzą mnie suki.
Przecież dziewictwo mężczyzn zostało na tym rynku zepsute. 33 różańce, których nigdy nie wypuściłem.
Odkrycia tego wieśniaka uderzyły cię jak policzek. Uwierz mi, podróżnicy tymi ulicami znają mnie dobrze.
Kocham ich wszystkich bardziej niż raperów. Wszyscy chodzimy razem do łóżka o świcie, jeśli jest smutno.
Nie opuściłbyś ulicy, gdyby błagali o honor. Więc ukryj się dobrze w swoim domu.
U nas dzieje się coś bardzo złego. Mówię tym, którzy jeżdżą szybko.
Przetnij pokój, Bozkurt, czekam na twój czas. Szary Wilk! I dodaję to na górze. Królu Mral, wujku i ojcu, pieprzę się na ulicach.
Wyruszyłem z Samsuna. Relikwie znajdują się w walizkach.
Ktoś się kładzie, ktoś umiera, ktoś żyje. Te ulice są okrutne, krwi nigdy dość.
Połowa załamanych ludzi, którzy mnie słuchają, jest w więzieniu. Pewnego dnia zęby zablokują się w skroniach.
Dzieciaki z sąsiedztwa zdobyły złoto. Wy też jesteście na ulicach, nie przychodzicie do nas szczerze.
Nie wypiłbym ani łyka wody z misek, z których ty pijesz wodę.
Mój synu, wujku Mehmet Çete, usłyszałeś nas swoimi obcasami. Uwierz mi, nie mogę bawić się w wrogość wobec dzieci.
Jeśli natkniemy się na jednego, rzucę ci dokładnie dwa. Jeśli jednego z nich nie ma na łydce, to jest on na pięcie.
Uwierz mi, tylko ja uciekam przed tymi gliniarzami. Wysyłam to do wszystkich miejsc, w których przebywasz.
Nie interesują mnie te seksowne kobiety. W nocy śpię z bronią, a nie z sukami.
Ta czerwono-niebieska goni mnie. Wyrucham wszystkie suki, bracie.
Porozmawiajmy o fotelu, synu. Çiko jest szybszy i lepszy od swoich najszybszych braci.
To nie ma znaczenia, tato, imię mnie nie przeraża. Przysięgam, brat musi mieć bliznę na łydce.
Kiedy cię zobaczę, albo umrę, albo cię zabiję. Gdziekolwiek pójdziemy, wszystko jest nasze. Końcówka!
Wyruszyłem z Samsuna. Relikwie znajdują się w walizkach.
Ktoś się kładzie, ktoś umiera, ktoś żyje. Te ulice są okrutne, krwi nigdy dość.
Połowa załamanych ludzi, którzy mnie słuchają, jest w więzieniu. Pewnego dnia zęby zablokują się w skroniach.
Dzieciaki z sąsiedztwa zdobyły złoto. Wy też jesteście na ulicach, nie przychodzicie do nas szczerze.
Nie wypiłbym ani łyka wody z misek, z których ty pijesz wodę.
Hej, Cano!