Inne utwory od Sir Mich
Inne utwory od Sztoss
Inne utwory od DESTRO
Inne utwory od Pat Nos
Opis
Wokal: DESTRO
Wokal: Pat nr
Producent: Sir Mich
Programista: Sir Mich
Wokal: Sztoss
Autor tekstu: Adrian Kryński
Kompozytor: Michał Kożuchowski
Autor tekstu: Patrycja Nosiadek
Autor tekstu: Radosław Stochaj
Autor tekstu: Wojciech Słota
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Dzisiaj już inaczej chwytam dzień. O.
Dzisiaj już inaczej chwytam dzień. O.
Dzisiaj już inaczej chwytam dzień. O. Zero procent stresu, zero łez.
Zero procent stresu, zero lęku. Dzisiaj już inaczej chwytam dzień.
A, a. Dzisiaj już sobie nie pozwalam. Bo kiedy to odsłonisz, więcej światła wpada.
Choć kaszlę się jak COVID, bym miał od zarania.
Tak myśli se układam, na trzeźwo, wallah. Się staram, staram, staram.
Stać na nogach, gdy tam za oknem świat tyko czad. Niepotrzebny bałagan. U mnie zawsze świeci słońce. Bez tych procent w tle.
Prawie spóźniłem się na pociąg. Bez złota, bo ktoś chciał ze mną foto i. Ostatnio
Kioto pomaga przejść przez błoto mi.
Więcej dałaby kawa z ojcem niż tripy nocami. Rzym ale robią kwit. Nie kojarz ze mną ich.
Luźnymi porami piszę zwrotki, a nie paszu eat. W moim kubku już się zważył dinks.
Stroi truskul, bo kiedyś to ze mnie wojak był. Mama mówiła mi ucz się i to sprzedaj.
Muszę zarobić na trzeźwo, żeby zachować wspomnienia. M jak Miłosz, ale patrzę M jak menaż.
Coś to już słyszałem chyba jak wchodziłem do podziemia i. Jaki start?
Do mety daleko nie masz. I potraktuj te wersy bardziej jako ostrzeżenia, bo.
Prawdziwy druh wchodzi po afterach i czas ma tu w chuju. Czy się nie zdołałeś pozbierać z tym?
Dzisiaj już inaczej chwytam dzień.
O. Dzisiaj już inaczej chwytam dzień. O.
Dzisiaj już inaczej chwytam dzień.
O. Zero procent stresu, zero łez. Zero procent stresu, zero lęku.
Dzisiaj już -inaczej chwytam dzień. -Łamie mi to serce. Ucieka mi czas.
Nie chcę tego więcej. Nie ma mnie już tam.
Nie ma mnie już tam. Może mi to wystarczy. Wolę tak.
Pytasz mnie, czy wracam? Zero procent szans. Nie ma, nie ma.
Nie ma mnie już tam. Ach.
To była jedna z nocy po tych trudnych dniach. I tylko chcesz zapomnieć.
Być, gdzie staje czas.
Ty wolisz topić w drinach lęki, własny strach. Ale nie ma Cię tam. Nie ma Cię tam