Inne utwory od przyłu
Inne utwory od LEEO
Opis
Wykonawca stowarzyszony: przyłu, LEEO
Powiązany wykonawca: przyłu
Powiązany wykonawca: LEEO
Producent, kompozytor: Adrian Woronowicz
Autor tekstu: Bartosz Przyłucki
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Jadę furą i myślę, ile dni i nocy rap nam zabrał.
Ale skoro coś zabrał, to znaczy, że coś dostał.
I jak dostał takiego brata jak ty, no to -rap teraz oddaje. -Przestałem się rozbijać na płyty.
W końcu wszystko, czego chciałem, to mieć bluzę Quick Quality za darmo i nie podlegać kontraktom. Być kapitanem na statku, nawet jak wieje za bardzo.
Nie pogodziłem się z ich prawdą, że musisz jak wszyscy, bo byłem nikim i zawsze wolę być sobą dla bliskich. Tych oczywistych odpulam dla pokręconych i brzydkich.
Pozdrawiam rodzinkę. Wyjdzie na nasze, believe me.
Nie bez powodu w słowie terapeutycznie jest rap. Pryśnie coś. Tera patrz, jak to rośnie jak Hulk.
Bomba klap. Mam taki vibe od lat. Łam kark. Trup łeb w piach chowaj. Chmurom zęby katami.
Nie daj się zapuszkować. Ten sam browar, ten sam towar inaczej klepie.
Ten sam ziomal z tego samego boja przedawkował coś, czego miejsce w klozecie. Wszyscy z takim samym startem.
Tylko że na innej mecie już. Świeżo wyciskany juice wlewam. Coś, co stymuluje mózg.
Zmieniam stan skupienia. Robię serię na bary, by znosić ich pierdolenia. Z mych klip zbieram luty.
Cha i spacy za marzenia. Nic się nie zmienia. Tutaj w kółko to samo.
Dusi dym i zalewa etanol. Kiedyś rzucałem tróje, biegłem na bramę z gałą.
Wtedy się liczyło nam przyjaciół. Kurwa, nie siano. Zamyka się wytwórnie. Zapomnij na stare płyty.
Dziś Spotify podrzuca New Music Friday. Coś na wysokim koturnie.
Już nie zaskoczy mnie nic w tym. Jak masz namiar na coś z duszą, to daj znać gdzie to znajdę, jo.
Miałem frajdę pisząc co dzień nowy anthem. Jadę w Polskę za dwa piwka.
Dziś jak piszę o zajawce, to tak jakbym pisał brajlem.
I to straszne, że moja kochana muza mnie zgrzybła, jo. Wszyscy stoją z idłami.
Głupia pinda git nagra kinda hit z idolem sprzed laty. I może to już czas na zawsze rzucić rap.
Iść w sekciory, paść i tylko tęsknić za tym.
Jo.
Jebać drogie szmaty.
Czuję, jakbym się powtarzał tak jak hity Blachy.
Kurwa mać.