Inne utwory od przyłu
Inne utwory od Kuba Hejz
Opis
Wykonawca stowarzyszony: przyłu, Kuba Hejz
Powiązany wykonawca: przyłu
Wykonawca stowarzyszony, producent: Kuba Hejz
Kompozytor: Jakub Szczęsny
Autor tekstu: Bartosz Przyłucki
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Czy kiedyś zrozumiem, co mówiłeś, gdy ja nie?
Chciałem cię słuchać.
Z tamtych chwil pamiętam, że tam pod murem rosło jabło.
Mama upiekła ciasto i to chwyta cię za gardło, że to już nie wróci.
-Nie wróci już.
-Gumy ulubione, których już nie możesz znaleźć. A kiedyś je kupowałeś i wcinałeś za garażem.
Tatuaże co się zmyją, kiedy pójdziemy na basen. Papierosy taty jeszcze przed kasłaniem i szpitalem.
Ostatni dzień, w którym funkcjonowałeś bez smartfona.
Ostatni dzień, w którym nie żyłeś tylko dla dokonań.
I przypomnij sobie minę tego szczęśliwego gnoja, który łapie tylko chwile, w rzece wodę ma do kolan, a mamona nie ma sensu.
Chyba, że chcesz kupić mój kamień. Zejdę do dwóch trzydziestu.
Co kupię podzielimy i zjemy na zmianę. Biegliśmy gdzieś w pięciu. Nie po złote płyty, medale.
Otworzyć tę szafę i wejść tu, nim się to rozmyje na stałe.
Czy kiedyś zrozumiem, co mówiłeś, gdy ja nie?
Chciałem cię słuchać.
Z tamtych chwil pamiętam, że tam pod murem rosło jabło.
Mama upiekła ciasto i to chwyta cię za gardło, że to już nie wróci.
Nie wróci już.