Inne utwory od przyłu
Inne utwory od Kuba Hejz
Opis
Wykonawca stowarzyszony: przyłu, Kuba Hejz
Kompozytor: Jakub Szczęsny
Autor tekstu: Bartosz Przyłucki
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Bartek!
Bartek!
Bartek -wstawaj! Bartek! Bartek! Nie spal!
-Uciec stąd, by nie widzieć betonowych ścian.
Własny kąt, gdzie nie liczę na nic oprócz nas.
Uciec stąd, by nie widzieć betonowych ścian.
Własny kąt, gdzie nie liczę na nic oprócz nas. Żaden sąsiad nie puka, bo mam szepty wiatru w uszach na stałe.
Obiecałem sobie to.
Obiecałem sobie być na wyrost, żeby nigdy nie mierzyli mnie swą miarą. Wybudowałem sobie własny świat. Mam w nim was – przyjaciół i mało.
Nie chcę być w tej grze. Nie będę guru z internetu.
Zawsze musiałem coś robić na przekór, więc jeśli chcesz ze mną pogadać, to nie tu.
Nie ma na to leków, także muszę lecieć off road. I nie miej mi za złe, że nie jestem na wyłączność.
Jestem tylko typem, który pisze przez samotność i nadzieję miał, żeby do kogoś to doszło w końcu. Wygrzewamy się na słońcu i nie jest to słonko emoji.
Jeśli nam się relacja ochłodzi, przestaniesz mnie słuchać, wiedzieć o co chodzi.
Mój wokal nie stroi już. Stary przył to nie ten vibe.
Nie docierasz do moich słów albo w ogóle mnie nie chcesz znać.
Musisz to wiedzieć, że jestem szczęśliwy i pewnie gdzieś łażę po górach, bo Bartek jest człowiekiem z liter. Jeśli nie pisze od serca, to umarł.
Uciec stąd, by nie widzieć betonowych ścian.
Własny kąt, gdzie nie liczę na nic oprócz nas. Żaden sąsiad nie puka. Mam szepty wiatru w uszach na stałe.
Obiecałem. Uciec stąd, by nie widzieć betonowych ścian.
Własny kąt, gdzie nie liczę na nic oprócz nas.
Żaden sąsiad nie puka, bo mam szepty wiatru w uszach na stałe.
Obiecałem sobie to.