Opis
Producent: Umberto Tozzi
Producent: Bruno Riva
Kompozytor: Umberto Tozzi
Kompozytor: Bruno Carlo Oggioni
Autor tekstu: Umberto Tozzi
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Sì, piccola Elisa
Ti chiedo scusa
Se il nostro tempo non si è dedicato a salvare anche te
Sì, noi siamo un campo di grano baciato dal sole
Ma non ci accorgiamo e bruciamo fino alle lacrime
Per inseguir la vittoria, che poi vittoria non è
Uoh-uh-uh
Abbiam corso millenni fino a qui
Per non saperci difendere
Da quei nemici invisibili
Tu volevi soltanto correre
Per inseguir le libellule
Sotto a quel cielo di rondini
Eh, sì, piccola Elisa
Ti chiedo scusa
Se ho perso tempo e non mi sono accorto del vuoto che c'è
Ma in mezzo al mondo
C'è un silenzio profondo che non ha lottato per te
Sì, noi siamo un campo di grano baciato dal sole
Ma non ci accorgiamo e bruciamo fino alle lacrime
Per inseguir la vittoria, che poi vittoria non è
Uoh-uh-uh
Abbiam corso millenni fino a qui
Per non saperci difendere
Da quei nemici invisibili
Tu volevi soltanto correre
Per inseguir le libellule
Sotto a quel cielo di rondini
Non abbiamo ancora vinto tutto
E tu sei l'esempio sopra tutto
Oggi che sei una rondine
Che va verso un'altra primavera
Sei luce che illumina la sera
Mi raccontavi le favole
Eh, sì, piccola Elisa
Vado a dormire con quel tuo cuscino che sa di te
Piccola Elisa
Ti chiedo scusa
Vento d'aprile
Portami sempre con te
Tłumaczenie na język polski
Tak, mała Elizo
Przepraszam
Jeśli nie poświęciliśmy czasu na uratowanie również Ciebie
Tak, jesteśmy skąpanym w słońcu polem pszenicy
Ale tego nie zauważamy i płoniemy do łez
Gonić za zwycięstwem, które nie jest zwycięstwem
Uch, uch, uch
Do tego momentu przebyliśmy tysiące lat
Za to, że nie wiemy, jak się bronić
Od tych niewidzialnych wrogów
Chciałeś po prostu uciec
Gonić ważki
Pod tym niebem jaskółek
O tak, mała Elizo
Przepraszam
Gdybym marnował czas i nie zdawał sobie sprawy z pustki, która tam była
Ale w środku świata
Jest głęboka cisza, która nie walczyła o ciebie
Tak, jesteśmy skąpanym w słońcu polem pszenicy
Ale tego nie zauważamy i płoniemy do łez
Gonić za zwycięstwem, które nie jest zwycięstwem
Uch, uch, uch
Do tego momentu przebyliśmy tysiące lat
Za to, że nie wiemy, jak się bronić
Od tych niewidzialnych wrogów
Chciałeś po prostu uciec
Gonić ważki
Pod tym niebem jaskółek
Nie wygraliśmy jeszcze wszystkiego
A ty jesteś przede wszystkim przykładem
Dzisiaj jesteś jaskółką
Która zmierza w stronę kolejnej wiosny
Jesteś światłem, które oświetla wieczór
Opowiadałeś mi bajki
O tak, mała Elizo
Zamierzam spać z tą twoją poduszką, która pachnie tobą
Mała Eliza
Przepraszam
Kwietniowy wiatr
Zawsze zabieraj mnie ze sobą