Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu BANG!

BANG!

3:30Album La Cultura Vol. 1 2025-08-15

Inne utwory od Sentino

  1. Lato
      2:58
  2. ŚWIATTOMÓJPLACZABAW
      2:44
  3. Wiecznie
      4:05
  4. Vitalyi
      3:14
  5. CASABLANCA
      3:37
  6. MARBELLA
      2:50
Wszystkie utwory

Inne utwory od Koneser

  1. BROKE
      3:48
  2. WALIZKI
      3:12
  3. WANDERLEI
      2:36
  4. PANTERE
      2:53
  5. BUMBUM
      2:31
  6. 3D
      2:18
Wszystkie utwory

Opis

Wydany: 2025-08-15

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Nie możesz kraść braciszku. Nie baw się moim sianem, bo zobaczysz żelazo.
Nie wyjdziesz z wielkim bangiem. Ja tylko coś naciskam jak na fortepianie.
Ta jedna klaska nie czyni cię wielkim chamem. Kieszenie napchane sałatą jak u weganów.
Wyleciałem z klona, odbudowałem tu sieć klamów.
Oni tu skaczą po rurach jak Mario. Ja liczę banknoty za ufaną.
Nowy pyramid chain dla tych co nienawidzą mnie.
Kardio przez pół nocy zostawiam te witaminy w niej. Klapki miu miu, ona jebie negatywny fejm.
Przy tobie zamulona jak przez kurwa trzygodzinny sen.
Cielęca skóra, Stefano Ricci i planty w dupie, przy czym ciało anoreksik. Honey Jack i kiepy. Moja dieta podczas nagrywań.
Za jakiś czas zobaczysz las tak jak Kazachstan. Nie ma już o czym gadać. Ruszam z bratem na sam szczyt.
Powinni nam procenty dać. Czuję się już czasem ryć. Nie noszę już Balenciagi.
Za dużo traum, za dużo noży w plecach wkręty mam i wolę siedzieć sam w aucie Diora
Bentayga. Nie ma tu chleb przy stole.
Proszę to już stop, bo ten co kręci nosem człowiek to mój op. Jak mogłem wytrzymać napięcie to chwała mi. Ten sprzęt to jak
OP automaty.
Nie możesz kraść braciszku, nie baw się moim sianem, bo zobaczysz żelazo. Nie wyjdziesz z wielkim bangiem. Ja tylko coś naciskam jak na fortepianie.
Ta jedna klaska nie czyni cię wielkim chamem.
Kieszenie napchane sałatą jak u weganów. Wyleciałem z klona, odbudowałem tu sieć klamów.
Oni tu skaczą po rurach jak Mario. Ja liczę banknoty za ufaną kardio. Otwieram oczy.
Nawet już nie drży banknot. Widziałem każdy obraz. W ręku nerwica jak van Gogh.
Zła dusza na to nie pomoże nic już. Hanię łapię za butelkę, bo bym w grobie leżał dawno.
Ilu braci spadło na dno, a ilu wpiło nóż? Czuję zimna ulicę, giną dusz.
Chciałbyś tutaj zostać? Nigdy tutaj nie byłeś. A tego życia nie opisze mi milion słów.
Idę daleko tam bez kiełku diabła. Ubrany na czarno, tak by zniknąć w cieniu miasta.
Czasem dziwię się, że żyję jeszcze mamo. Skąd za dzieciaka zaliczyłem falstart.
To nie koniec. Jeszcze przyjdzie czas. Czasem mam już dosyć, kiedy widzę was.
Bałkin na sufita w klatkach niczym stalaktyty. Ale pora postawić swą willę w las.
Nie możesz kraść braciszku. Nie baw się moim sianem, bo zobaczysz żelazo.
Nie wyjdziesz z wielkim bangiem. Ja tylko coś naciskam jak na fortepianie.
Ta jedna klaska nie czyni cię wielkim chamem. Kieszenie napchane sałatą jak u weganów.
Wyleciałem z klona, odbudowałem tu sieć klamów. Oni tu skaczą po rurach jak Mario.
Ja liczę banknoty za ufaną kardio.

Obejrzyj teledysk Sentino, Koneser - BANG!

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam