Inne utwory od Max Korzh
Opis
Kompozytor: Корж Максим Анатольевич
Autor tekstu: Корж Максим Анатольевич
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
[песня "17 лет"]
Не зеленеет трава, лишь снег хрустит под дождем.
Нет мира без тебя, хоть и говорят, бля, через месяц пройдет. Я пойду туда, где так мне смогут все объяснить.
Эти женщины, их толпа, они мне тебя помогут забыть.
Те детали, что как нож запали под живот, как и прежде нашей встречи помню до минут.
Жаль, что окончательно тут сохранить тепло в этом блядском мире мне не суждено.
Ветер провоцирует раны, танец замедляет темп.
Снова я в толпу ныряю, будто мне семнадцать лет. И в метро машу степами криво, словно я ослеп.
Снова я тебя теряю, будто мне семнадцать лет.
Семнадцать лееет, эй, улетели, бывает никто. Семнадцать лееет, эй, убиты заново.
В семнадцать лееет, что впереди все равно.
Только как это было давно, как это было давно. Не зеленеет трава, лишь снег хрустит под дождем.
Нет мира без тебя, хоть и говорят, бля, через месяц пройдет.
То, наверное, снегопад мне глаза залепил. Кто-то бьется до конца, а я взял и как всегда отпустил.
Сколько тех историй было, знаю, все пройдет.
На царапины бинты, до свадьбы заживет.
Люди в окнах прячут счастье за глухой стеной, а меня, паскуда, забирает ночь. Ветер провоцирует раны, танец замедляет темп.
Снова я в толпу ныряю, будто мне семнадцать лет.
И в метро машу степами криво, словно я ослеп. Снова я тебя теряю, будто мне семнадцать лет.
Семнадцать лееет, эй, улетели, бывает никто.
Семнадцать лееет, эй, убиты заново. В семнадцать лееет, что впереди все равно.
Только как это было давно, как это было давно.
Не зеленеет трава, лишь снег хрустит под дождем.
Затягивая рюкзак, намечаю утром ранний подъем, а затем по облакам, пока семья еще спит, ждет дорога дальняя.
Богу так я благодарен за жизнь.
Люди сходятся, расходятся чужой виной. После все свои ошибки назовут судьбой.
А время крутит безвозвратно, время мчит вперед. Но зачем же до сих пор ты меня ждешь?
Ветер провоцирует раны, танец замедляет темп.
Снова я в толпу ныряю, будто мне семнадцать лет. И в метро машу степами криво, словно я ослеп.
Снова я тебя теряю, будто мне семнадцать лет.
Семнадцать лееет, эй, улетели, бывает никто. Семнадцать лееет, эй, убиты заново.
В семнадцать лееет, что впереди все равно.
Только как это было давно, как это было давно.
Tłumaczenie na język polski
[piosenka „17 lat”]
Trawa nie zielenieje, jedynie śnieg skrzypi w deszczu.
Bez Ciebie nie ma świata, choć mówią: kurwa, za miesiąc minie. Pójdę tam, gdzie mi wszystko wyjaśnią.
Te kobiety i ich tłumy pomogą mi o Tobie zapomnieć.
Te szczegóły, które wbiły mi się jak nóż w brzuch, tak jak przed naszym spotkaniem, pamiętam co do minuty.
Szkoda, że nie jest mi przeznaczone w końcu ogrzać się tutaj, na tym pieprzonym świecie.
Wiatr rani, taniec zwalnia.
Znów zanurzam się w tłum, jakbym miała siedemnaście lat. A w metrze macham krzywo krokami, jakbym był ślepy.
Znów cię tracę, jakbym miał siedemnaście lat.
Siedemnastka leci, hej, odleciały, nie ma nikogo. Seventeen leet, hej, znowu zabity.
W wieku siedemnastu lat wydaje się, że nie ma nic przed sobą.
Jak dawno to było, jak dawno to było. Trawa nie zielenieje, jedynie śnieg skrzypi w deszczu.
Bez Ciebie nie ma świata, choć mówią: kurwa, za miesiąc minie.
Prawdopodobnie to opady śniegu zakryły mi oczy. Niektórzy walczą do końca, ale ja wziąłem to pod uwagę i jak zawsze odpuściłem.
Takich historii było tak wiele, że wiem, że wszystko przeminie.
Zabandażuj zadrapania, zagoją się przed ślubem.
Ludzie w oknach ukrywają szczęście za pustą ścianą, a mnie, drania, zabiera noc. Wiatr rani, taniec zwalnia.
Znów zanurzam się w tłum, jakbym miała siedemnaście lat.
A w metrze macham krzywo krokami, jakbym był ślepy. Znów cię tracę, jakbym miał siedemnaście lat.
Siedemnastka leci, hej, odleciały, nie ma nikogo.
Seventeen leet, hej, znowu zabity. W wieku siedemnastu lat wydaje się, że nie ma nic przed sobą.
Jak dawno to było, jak dawno to było.
Trawa nie zielenieje, jedynie śnieg skrzypi w deszczu.
Zapinając plecak, planuję wstać wcześnie rano, a potem przez chmury, gdy rodzina jeszcze śpi, czeka mnie długa podróż.
Jestem wdzięczny Bogu za życie.
Ludzie spotykają się i rozdzielają z powodu czyjejś winy. Potem wszystkie twoje błędy zostaną nazwane losem.
A czas odwraca się nieodwołalnie, czas pędzi do przodu. Ale dlaczego wciąż na mnie czekasz?
Wiatr rani, taniec zwalnia.
Znów zanurzam się w tłum, jakbym miała siedemnaście lat. A w metrze macham krzywo krokami, jakbym był ślepy.
Znów cię tracę, jakbym miał siedemnaście lat.
Siedemnastka leci, hej, odleciały, nie ma nikogo. Seventeen leet, hej, znowu zabity.
W wieku siedemnastu lat wydaje się, że nie ma nic przed sobą.
Jak dawno to było, jak dawno to było.