Inne utwory od Max Korzh
Opis
Kompozytor: Корж Максим Анатольевич
Kompozytor: Козин Владимир Станиславович
Autor tekstu: Корж Максим Анатольевич
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Утро босиком по мокрым улицам.
На таких, как мы, падают балконы. Останови дождь, поцелуемся.
Не хватает сна, возместим любовью. Нет планов на будущее и денег ноль.
Ты хотела посерьезней, но я не такой. И что тебе там было уготовано судьбой?
-Не знаю. -Ты уже идешь со мной.
На весь дом захлопнули двери лифта, снова темно.
В твоем зассаном подъезде в окнах завал. Смотри, как рассветает быстро.
Ну так чего мы до сих пор с тобой в одежде? И откуда нам дело до сорванных снов?
Где там и что, куда мораль и законы?
Целовались так, что с соседних домов падали -балконы. -Падали?
Падали балконы.
Рано нам с тобой, двум доверчивым, в этот взрослый мир скучных разговоров, где, когда и что на наши плечи выпадет, узнать нам еще не скоро.
Ведь сегодня пятница, и это значит, что снова догоняем мы последнее метро и уже обратно с пустой головой возвращаемся домой.
На весь дом захлопнули двери лифта, снова темно.
В твоем зассаном подъезде в окнах завал. Смотри, как рассветает быстро.
Ну так чего мы до сих пор с тобой в одежде? И откуда нам дело до сорванных снов?
Где там и что, куда мораль и законы?
Целовались так, что с соседних домов падали балконы, падали балконы.
Падали балконы. Падали балконы.
Падали балконы.
Люди высоки в отражениях витрин, на своих авто, в собственных квартирах.
Раз они смогли, значит я смогу вылезть навсегда с этой паутины. Нет, не надеюсь и не буду ждать вслепую.
Ведь наши проблемы здесь никого не волнуют.
Но цветами двери точно завалю горой, когда вернусь я за тобой.
На весь дом захлопнули двери лифта, снова темно.
В твоем зассаном подъезде кто-то сказал, что годы пролетают быстро. Ну так чего мы до сих пор с тобой в одежде?
И откуда нам дело до сорванных снов?
Где там и что, куда мораль и законы? Целовались так, что с соседних домов падали балконы.
-Падали?
-И на весь дом захлопнули двери лифта, снова темно. В твоем зассаном подъезде в окнах завал.
Смотри, как рассветает быстро.
Ну так чего мы до сих пор с тобой в одежде?
И откуда нам дело до сорванных снов? Где там и что, куда мораль и законы?
Целовались так, что с соседних домов падали балконы, падали балконы.
Tłumaczenie na język polski
Rano boso po mokrych ulicach.
Balkony spadają na ludzi takich jak my. Zatrzymajmy deszcz, pocałujmy się.
Braki snu nadrobimy miłością. Żadnych planów na przyszłość i zero pieniędzy.
Chciałeś być poważniejszy, ale ja taki nie jestem. A co los tam dla Ciebie przygotował?
-Nie wiem. -Już idziesz ze mną.
Drzwi windy zatrzasnęły się w całym domu i znów było ciemno.
Okna w twoim gównianym wejściu są zablokowane. Spójrz, jak szybko świta.
Dlaczego wciąż nosimy ubrania? A dlaczego interesują nas pokrzyżowane marzenia?
Gdzie to jest i co to jest, gdzie jest moralność i prawa?
Całowali się tak mocno, że z sąsiednich domów spadły balkony. -Upadli?
Balkony spadły.
Jest za wcześnie dla ciebie i dla mnie, dwójki naiwnych, na wejście w ten dorosły świat nudnych rozmów, gdzie, kiedy i co spadnie na nasze ramiona, nieprędko się dowiemy.
Przecież dziś piątek, a to oznacza, że znów doganiamy ostatnie metro i już wracamy do domu z pustymi rękami.
Drzwi windy zatrzasnęły się w całym domu i znów było ciemno.
Okna w twoim gównianym wejściu są zablokowane. Spójrz, jak szybko świta.
Dlaczego wciąż nosimy ubrania? A dlaczego interesują nas pokrzyżowane marzenia?
Gdzie to jest i co to jest, gdzie jest moralność i prawa?
Całowali się tak mocno, że z sąsiednich domów spadły balkony, spadły balkony.
Balkony spadły. Balkony spadły.
Balkony spadły.
Ludzie są wysoko w odbiciach witryn sklepowych, w swoich samochodach, we własnych mieszkaniach.
Skoro im się to udało, oznacza to, że mogę na zawsze opuścić tę sieć. Nie, nie mam nadziei i nie będę czekać ślepo.
Przecież nikogo tutaj nie interesują nasze problemy.
Ale na pewno wypełnię drzwi górą kwiatów, kiedy po ciebie wrócę.
Drzwi windy zatrzasnęły się w całym domu i znów było ciemno.
W twoim gównianym wejściu ktoś powiedział, że lata szybko mijają. Dlaczego wciąż nosimy ubrania?
A dlaczego interesują nas pokrzyżowane marzenia?
Gdzie to jest i co to jest, gdzie jest moralność i prawa? Całowali się tak mocno, że z sąsiednich domów spadły balkony.
-Upadli?
-I drzwi windy zatrzasnęły się na cały dom, znowu było ciemno. Okna w twoim gównianym wejściu są zablokowane.
Spójrz, jak szybko świta.
Dlaczego wciąż nosimy ubrania?
A dlaczego interesują nas pokrzyżowane marzenia? Gdzie to jest i co to jest, gdzie jest moralność i prawa?
Całowali się tak mocno, że z sąsiednich domów spadły balkony, spadły balkony.