Inne utwory od Max Korzh
Opis
Kompozytor: Макс Корж
Autor tekstu: Макс Корж
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Эй!
Среди дыма кухонь и спален на флоте я увидел твой невинный взгляд.
Эээй. Чудесный взгляд.
Привет. Дверь на вынос, соседи с ментами.
Одевайся, мы идем гуляяять. Ааа.
Те пылающие урны, чьи поцелуи никогда уже не будет у нас такого ноября.
Взлетающие волны с запахом свободы.
Никогда я не забуду, не забуду я тебя. Не забудь, слышишь? Не забудь, слышишь?
Не забудь, не забуду я тебя. Не забудь, слышишь? Не забудь, слышишь?
Не забудь, не забуду я тебя.
Не забуду я тебя. Не забуду я тебя.
Если резко холодно станет, можем чайком отогреться у тебя.
Если в двери ментов пробьет, я поднимусь в эту общагу по простыняяям.
Простыняям.
Те пылающие урны, чьи поцелуи никогда уже не будет у нас такого ноября.
Взлетающие волны с запахом свободы.
Никогда я не забуду, не забуду я тебя.
Не забуду я тебя. Не забуду я тебя. Не забуду я тебя.
Не забуду я тебя.
Люди молчат, бегут за деньгами, а мы с тобой орем на весь вагон. Мы кричим на весь вагон! Орем на весь вагон.
Кто-то лето весь год ожидает. Ну почему же сейчас нам так тепло?
Так тепло.
Те пылающие урны, чьи поцелуи никогда уже не будет у нас такого ноября.
Взлетающие волны с запахом свободы. Не забудь, слышишь? Не забудь, слышишь?
Не забудуууть тебя.
Не забуду я тебя. Не забуду я тебя.
Не забуду я тебя.
Не забуду я тебя.
Tłumaczenie na język polski
Hej!
Wśród dymu kuchni i sypialni marynarki wojennej dostrzegłem Twoje niewinne spojrzenie.
Hej. Cudowny wygląd.
Cześć. Drzwi są otwarte, sąsiedzi są z policjantami.
Ubieraj się, idziemy na spacer. Ach.
Te płonące urny, których pocałunków nie będzie już takiego listopada.
Rosnące fale pachnące wolnością.
Nigdy nie zapomnę, nigdy Cię nie zapomnę. Nie zapomnij, słyszysz? Nie zapomnij, słyszysz?
Nie zapomnij, ja nie zapomnę o Tobie. Nie zapomnij, słyszysz? Nie zapomnij, słyszysz?
Nie zapomnij, ja nie zapomnę o Tobie.
Nie zapomnę cię. Nie zapomnę cię.
Jeśli zrobi się naprawdę zimno, możemy ogrzać się przy herbacie u Ciebie.
Jeśli policja zapuka do drzwi, wejdę do tego akademika na pościeli.
Prześcieradła.
Te płonące urny, których pocałunków nie będzie już takiego listopada.
Rosnące fale pachnące wolnością.
Nigdy nie zapomnę, nigdy Cię nie zapomnę.
Nie zapomnę cię. Nie zapomnę cię. Nie zapomnę cię.
Nie zapomnę cię.
Ludzie milczą, gonią za pieniędzmi, a ty i ja krzyczymy na cały samochód. Krzyczymy na cały wagon! Krzyczymy na cały wagon.
Niektórzy czekają na lato cały rok. Dlaczego jest nam teraz tak ciepło?
Tak ciepło.
Te płonące urny, których pocałunków nie będzie już takiego listopada.
Rosnące fale pachnące wolnością. Nie zapomnij, słyszysz? Nie zapomnij, słyszysz?
Nie zapomnę cię.
Nie zapomnę cię. Nie zapomnę cię.
Nie zapomnę cię.
Nie zapomnę cię.