Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Kavuruyor yalnızlık. Ah. Şah damarımda kibar sazlar. Bir beni bulur aksaklık. Of.
Dünü demler yarınsız. Kim besledi rüzgarlar düş. Kurdurmadı mısralar.
Taşar matemden yarınlar. Bıçak gibi dağlar. Ağlar.
Kokun sinen duvarlar ağlar.
Ateş iken soğuk yataklar ağlar.
Camda çiçek saksılar sana ağlar. Dolaptaki boş askılar. Tuzağına düştüm.
İsyankâr bir gülüştün. Tuzağına düştüm. Ben benliğimden söküldüm.
Yaşamaya küstüm.
Kanayarak sürüldüm. Kalbimi söktün. Bu dağlarda kan.
Tuzağıma düştün. İsyankâr bir gülüştün. Tuzağına düştüm.
Ben benliğimden söküldüm. Yaşamaya küstüm.
Kanayarak sürüldüm. Kalbimi söktün.
Bu dağlarda kan döktün.
Kavuruyor yalnızlık. Ah. Şah damarımda kibar sazlar. Bir beni bulur aksaklık. Of.
Dünü demler yarınsız. Kim besledi rüzgarlar düş. Kurdurmadı mısralar.
Taşar matemden yarınlar. Bıçak gibi dağlar. Ağlar.
Kokun sinen duvarlar ağlar.
Ateş iken soğuk yataklar ağlar.
Camda çiçek saksılar sana ağlar. Dolaptaki boş askılar. Tuzağına düştüm.
İsyankâr bir gülüştün. Tuzağına düştüm. Ben benliğimden söküldüm.
Yaşamaya küstüm. Kanayarak sürüldüm. Kalbimi söktün.
Bu dağlarda kan. Tuzağıma düştün. İsyankâr bir gülüştün.
Tuzağına düştüm. Ben benliğimden söküldüm.
Yaşamaya küstüm. Kanayarak sürüldüm. Kalbimi söktün.
Bu dağlarda kan döktün.
Tłumaczenie na język polski
Samotność jest paląca. Ach. Delikatne trzciny w mojej żyle szyjnej. Znalazła mnie usterka. Uch.
Mówi o wczoraj bez jutra. Kto nakarmił wiatry jesieni? Wiersze nie zostały skomponowane.
Jutro będzie przepełnione żałobą. Góry jak noże. On płacze.
Ściany pachnące twoim zapachem płaczą.
Dopóki jest ogień, zimne łóżka płaczą.
Doniczki w szkle płaczą za tobą. Puste wieszaki w szafie. Wpadłem w twoją pułapkę.
Miałeś buntowniczy uśmiech. Wpadłem w twoją pułapkę. Zostałem wyrwany z mojej tożsamości.
Mam dość życia.
Wypędzono mnie z krwawieniem. Wyrwałeś mi serce. Krew w tych górach.
Wpadłeś w moją pułapkę. Miałeś buntowniczy uśmiech. Wpadłem w twoją pułapkę.
Zostałem wyrwany z mojej tożsamości. Mam dość życia.
Wypędzono mnie z krwawieniem. Wyrwałeś mi serce.
Przelaliście krew w tych górach.
Samotność jest paląca. Ach. Delikatne trzciny w mojej żyle szyjnej. Znalazła mnie usterka. Uch.
Mówi o wczoraj bez jutra. Kto nakarmił wiatry jesieni? Wiersze nie zostały skomponowane.
Jutro będzie przepełnione żałobą. Góry jak noże. On płacze.
Ściany pachnące twoim zapachem płaczą.
Dopóki jest ogień, zimne łóżka płaczą.
Doniczki w szkle płaczą za tobą. Puste wieszaki w szafie. Wpadłem w twoją pułapkę.
Miałeś buntowniczy uśmiech. Wpadłem w twoją pułapkę. Zostałem wyrwany z mojej tożsamości.
Mam dość życia. Wypędzono mnie z krwawieniem. Wyrwałeś mi serce.
Krew w tych górach. Wpadłeś w moją pułapkę. Miałeś buntowniczy uśmiech.
Wpadłem w twoją pułapkę. Zostałem wyrwany z mojej tożsamości.
Mam dość życia. Wypędzono mnie z krwawieniem. Wyrwałeś mi serce.
Przelaliście krew w tych górach.