Inne utwory od Şahiden
Opis
Kompozytor, autor tekstów: Eylül Öztürk
Producent studyjny: Özkan Meydan
Producent studyjny: Alican Özbuğutu
Inżynier miksowania: Alican Özbuğutu
Inżynier masteringu: Özkan Meydan
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Sırtımda kimlerin bıçak izi.
Aç kurttan umduğum medet gibi. Kaç gece yalnız ağladım.
Neredeydin?
Ne güzel ziyan etmişsin bak bizi.
Toz pembe ummuşum aptal gibi.
Kaç gece yandım halime.
Neredeydin?
Vazgeçmem sandın. Kırdın kalemimi yok yere.
Adam olsaydın söyletmezdin beni kaç kere.
Her kalktığımda sen vurdun beni yerden yere. Ne cenazeme bundan sonra ne cenazene.
Vazgeçmem sandın. Kırdın kalemimi yok yere.
Adam olsaydın söyletmezdin beni kaç kere.
Her kalktığımda sen vurdun beni yerden yere.
Ne cenazeme bundan sonra ne cenazene.
Ne güzel ziyan etmişsin bak bizi.
Toz pembe ummuşum aptal gibi.
Kaç gece yandım halime.
Neredeydin?
Bak bana.
Dert dolu.
Sana kalan senin sonun. Vazgeçmem sandın.
Kırdın kalemimi yok yere.
Adam olsaydın söyletmezdin beni kaç kere. Her kalktığımda sen vurdun beni yerden yere.
Ne cenazeme bundan sonra ne cenazene. Vazgeçmem sandın.
Kırdın kalemimi yok yere.
Adam olsaydın söyletmezdin beni kaç kere. Her kalktığımda sen vurdun beni yerden yere.
Ne cenazeme bundan sonra ne cenazene.
Tłumaczenie na język polski
Czyj znak noża jest na moich plecach?
To jakby pomoc, na którą liczyłem ze strony głodnego wilka. Ile nocy przepłakałam samotnie?
Gdzie byłeś?
Spójrz, jak dobrze nas zmarnowałeś.
Jak głupia liczyłam na brudny róż.
Ile nocy przecierpiałem?
Gdzie byłeś?
Myślałeś, że się nie poddam. Złamałeś mój długopis bez powodu.
Gdybyś była mężczyzną, ile razy nie kazałabyś mi tego powiedzieć?
Za każdym razem, gdy wstawałem, uderzałeś mnie z ziemi na ziemię. Od teraz nie na mój pogrzeb, ani na twój pogrzeb.
Myślałeś, że się nie poddam. Złamałeś mój długopis bez powodu.
Gdybyś była mężczyzną, ile razy nie kazałabyś mi tego powiedzieć?
Za każdym razem, gdy wstawałem, uderzałeś mnie z ziemi na ziemię.
Od teraz nie na mój pogrzeb, ani na twój pogrzeb.
Spójrz, jak dobrze nas zmarnowałeś.
Jak głupia liczyłam na brudny róż.
Ile nocy przecierpiałem?
Gdzie byłeś?
Spójrz na mnie.
Jest pełno kłopotów.
To, co ci pozostało, to twój koniec. Myślałeś, że się nie poddam.
Złamałeś mój długopis bez powodu.
Gdybyś była mężczyzną, ile razy nie kazałabyś mi tego powiedzieć? Za każdym razem, gdy wstawałem, uderzałeś mnie z ziemi na ziemię.
Od teraz nie na mój pogrzeb, ani na twój pogrzeb. Myślałeś, że się nie poddam.
Złamałeś mój długopis bez powodu.
Gdybyś była mężczyzną, ile razy nie kazałabyś mi tego powiedzieć? Za każdym razem, gdy wstawałem, uderzałeś mnie z ziemi na ziemię.
Od teraz nie na mój pogrzeb, ani na twój pogrzeb.