Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Księżyc nad Warszawą

Księżyc nad Warszawą

4:102025-11-14

Inne utwory od Ganczarska

  1. KOBIETA PTAK
      3:05
  2. Po poręczy
      3:27
Wszystkie utwory

Opis

Kompozytor: Luiza Ganczarska

Autor tekstu: Luiza Ganczarska

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Księżyc nad Warszawą w pełni się rumieni.
Ludzie nagrywają, chcą go mieć w kieszeni.
W kamienice stare wpada ciepłe światło i ostatnie sklepy usiłują zasnąć.
A ja zaczekam na ciebie. Mam czas.
Nim Wisła zrudzieje, daj znać.
Nim dachy zapłoną i słońce wyśle pierwsze promienie.
A my przejedźmy się nocą, a spać nie idźmy. Bo po co w dół gaz?
Ulice waleczne, głaszczemy je przetartą oponą od strat.
Od strat.
Księżyc nad Warszawą maleje i blednie.
Ludzie rozmawiają całkiem nieobecnie.
Pochłodniało w oknach.
Zakrzyczał motocykl, syknął kołem tramwaj, jakby chciał pomocy.
A ja zaczekam na ciebie. Mam czas.
Nim Wisła zrudzieje, daj znać.
Nim dachy zapłoną i słońce wyśle pierwsze promienie.
A my przejedźmy się nocą, a spać nie idźmy. Bo po co w dół gaz?
Ulice waleczne, głaszczemy je przetartą oponą od strat.
Od strat.
Od strat.
A ja zaczekam na ciebie.
Mam czas. Nim Wisła zrudzieje, daj znać.
Nim dachy zapłoną i słońce wyśle pierwsze promienie.
A my przejedźmy się nocą, a spać nie idźmy. Bo po co w dół gaz?
Ulice waleczne, głaszczemy je przetartą oponą od strat.

Obejrzyj teledysk Ganczarska - Księżyc nad Warszawą

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam