Inne utwory od Дзенкінг
Opis
Kompozytor: Даниіл Зенкін
Autor tekstu: Даниіл Зенкін
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Задекларую рупором, кручу шурупокрутом, верчу шуруповертом, у кожному генделеку.
На сходинках Карпенка або на парапетах завербовані студенти гортають мою газету.
Не лише одна сторінка, та у старих істерика, повідвисали щелепи, ми втрапили в халепу. Театральний бум, шака-лака-бум, шакали знайдуть тебе і загонять у тону.
Я швиденько наберу бум-бум по клавіатурі і чергового чупакабру до архіву заберу.
Капібарам не страшні крокодили, а пазурі та ікла це ознака вразливості.
Серед пустелі мертвих скель і каменю, на стелах і пам'ятниках сілися загарбники, та на обличчях патріїв з'являються лишайники.
Їм вистачить нахабства, аби жерти все без залишку.
Просідає оборона, зі сну щосучіться втома.
Старий самурай обладунок підіймає та з тягот вже дохлий валяється понад забором.
Заборонено розмови, тепер ми з тобою в змові.
Тепер модно бути роніном, оборонити баранину, на полі бою служити не господарю, а Богу і відтинати голови худобі, що приймає людську подобу.
Серед пустелі мертвих скель і каменю, на стелах і пам'ятниках сілися загарбники, та на обличчях патріїв з'являються лишайники.
Їм вистачить нахабства, аби жерти все без залишку.
Ці долі невдалі стають дедалі далі, а в новому матеріалі ідеально театральний світ.
Принципи прості, Господи, прости, на одну паскуду мільйон постів. Та таких, як ти, хоч греблю гати.
Тисячі чортів, такий я не один. У мене ворогів, ой Боже, борони, а от кентів, то шаром покати.
Дзвонять дзвінки, та ламаються замки. Пане Дзенкі, викладіть пісні.
Я забив, тобто я забув, тобто я згадав, чоловік слово дав і ще парочку додав.
Серед пустелі мертвих скель і каменю, на стелах і пам'ятниках сілися загарбники, та на обличчях патріїв з'являються лишайники. Їм вистачить нахабства, аби жерти все без залишку.
Tłumaczenie na język polski
Deklaruję klaksonem, kręcę śrubokrętem, kręcę śrubokrętem, w każdym handluek.
Na schodach Karpenki lub na parapetach zrekrutowani studenci przeglądają moją gazetę.
Nie tylko jedna strona, ale starzy ludzie wpadli w histerię, szczęki im opadły, wpadliśmy w kłopoty. Teatralny boom, shaka-laka-bum, szakale cię znajdą i poprowadzą do melodii.
Szybko napiszę na klawiaturze bum-bum i zaniosę kolejną chupacabrę do archiwum.
Kapibary nie boją się krokodyli, ale pazury i kły są oznaką bezbronności.
Pośrodku pustyni martwych skał i kamieni najeźdźcy usiedli na stelach i pomnikach, a na twarzach tubylców pojawiają się porosty.
Mają dość bezczelności, żeby pożreć wszystko bez pozostałości.
Obrona słabnie, zmęczenie narasta ze snu.
Stary samuraj podnosi zbroję i przewraca się przez płot, już martwy z wysiłku.
Zabronione jest rozmawianie, teraz jesteśmy z tobą w spisku.
Teraz modne jest bycie roninem, obrona baraniny, służenie na polu bitwy nie panu, ale Bogu i obcinanie głów bydłu, które przybiera ludzką postać.
Pośrodku pustyni martwych skał i kamieni najeźdźcy usiedli na stelach i pomnikach, a na twarzach tubylców pojawiają się porosty.
Mają dość bezczelności, żeby pożreć wszystko bez pozostałości.
Te niefortunne losy stają się coraz bardziej odległe, a w nowym materiale teatralny świat jest doskonały.
Zasady są proste, Panie, przebacz, milion postów za jedną złą rzecz. Ale ludzie cię lubią, nawet jeśli wiosłuję.
Tysiąc diabłów, nie jestem jedyny taki. Mam wrogów, o mój Boże, brony, ale Kenty, wtedy będę schodzić warstwami.
Dzwonią dzwony i łamią się zamki. Panie Dzenki, proszę o włączenie piosenek.
Strzeliłem, czyli zapomniałem, czyli przypomniałem sobie, chłopak dał słowo i dołożył jeszcze parę.
Pośrodku pustyni martwych skał i kamieni najeźdźcy usiedli na stelach i pomnikach, a na twarzach tubylców pojawiają się porosty. Mają dość bezczelności, żeby pożreć wszystko bez pozostałości.