Inne utwory od MANY
Opis
Producent: Йовенко Ігор Андрійович
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Я розкиданий по містам. Сподіваюсь, що колись зберу все по місцям.
Моє життя невдалий роман. Кожен день рядом, скажи, який, до біса, план?
Відчуття, ніби життя летить дві двісті. Я не в стихах, я лише просто артист, бля.
Раніше я був нехуйним оптимістом, та дуже боляче дивитися на своє місто. Все у вогні, це наче Волна.
Біль у душі, you would you know about it.
Я завжди мріяв зібрати sold out, та рідні кажуть: "Нарешті знайди прибуткову справу".
І я знайду, сука, я одержимий звуком. Я стану тим, ким я хотів бути.
На зло усім я залишусь тут на цих бітах, на цих матчах.
Яяя, я розкиданий по містам.
Як зібрати усе на місця?
На місця. Мені так би хто не сказав.
Ну то напевно я чужий у цьому світі. Я не помітив, як пролетіло двадцяте літо.
Всі хочуть в темряві побачити хоч промінь світла, та хмари знову закривають сонячні палітри. На моїй вулиці як третій рік немає квітів.
На моїй вулиці давно вже не гуляють діти. І я схитаюсь по світу. Мій келих вже налитий, випи зі мною до дна.
Це ліпше, ніж молитва.
Я розкиданий по містам. Сподіваюсь, що колись зберу все по місцям.
Моє життя невдалий роман. Кожен день рядом, скажи, який, до біса, план?
Скажи, як зібрати усе по місцях?
Яяя, я розкиданий по містам.
По містам. Як зібрати усе на місця? На місця.
Мені так би хто не сказав.
Tłumaczenie na język polski
Jestem rozproszony po miastach. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zebrać wszystko na swoim miejscu.
Moje życie to nieudana powieść. Każdy dzień jest blisko, powiedz mi, jaki do cholery jest plan?
Uczucie, jakby życie przeleciało dwieście dwieście. Nie interesuję się poezją, jestem po prostu artystą, cholera.
Kiedyś byłem optymistą, ale patrzenie na moje miasto jest bardzo bolesne. Wszystko płonie, jest jak fala.
Ból duszy, chciałbyś o tym wiedzieć.
Zawsze marzyłem o zbieraniu wyprzedanych towarów, ale moi bliscy mówią: „W końcu znajdź dochodowy biznes”.
I odkryję, suko, mam obsesję na punkcie dźwięku. Stanę się tym, kim chciałem być.
Na nieszczęście dla wszystkich, zostanę tutaj, przy tych kijach, na tych meczach.
Tak, jestem rozproszony po miastach.
Jak poukładać wszystko na swoim miejscu?
Do miejsc. Nikt by mi tego nie powiedział.
Cóż, prawdopodobnie jestem obcy na tym świecie. Nie zauważyłem, jak minęło dwudzieste lato.
Każdy chce zobaczyć chociaż promyk światła w ciemności, ale chmury znów zakrywają paletę słońca. Już trzeci rok nie ma kwiatów na mojej ulicy.
Już od dawna po mojej ulicy nie spacerują dzieci. I wędruję po świecie. Moja szklanka jest już pełna, pij ze mną do dna.
To lepsze niż modlitwa.
Jestem rozproszony po miastach. Mam nadzieję, że kiedyś uda mi się zebrać wszystko na swoim miejscu.
Moje życie to nieudana powieść. Każdy dzień jest blisko, powiedz mi, jaki do cholery jest plan?
Powiedz mi, jak zebrać wszystko na swoim miejscu?
Tak, jestem rozproszony po miastach.
Wokół miast. Jak poukładać wszystko na swoim miejscu? Do miejsc.
Nikt by mi tego nie powiedział.