Opis
Producent: Tsyratech
Kompozytor: TsALLI
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Erwarte no love. Ridin' solo. Ah.
Ich erwarte no love. Kyra. Yeah.
Ich lächle fürs Foto.
Gedanken sind geflochten wie Box, oh. In mir drin ist Warzone.
All das, was sie geben, ist no love.
Waren zu weit im Benzer bequem. Nur Mama weiß, wie's mir innerlich geht.
Dass es ihr nicht gut geht, erfahr' ich erst jetzt.
Mein Kopf ist bei ihr, mein Lächeln bei Fans.
Ah yeah, ah yeah. Regentropfen auf Penthausscheibe, Krieg im Weg.
Ah yeah, ah yeah. Tränen auf Mamas Wange, wenn sie einschläft.
Erwarte no love, ridin' solo, eyes in low.
Kein bequemer Weg, kein Plan B, komm' wie es kommt.
Ich erwarte no love, ridin' solo, eyes in low.
So viel Zeit vergeht, kein Plan B, komm' wie es kommt.
Lehn' mich an die kalte Fensterbank.
Ich schließ' die Augen, hör' dem Wind zu.
Yeah, ich bin ganz oben, doch hab' kein' Empfang. Ganz allein im Hotelroom.
Ich erwarte nichts. Keine Liebe, keine Tränen, kein Lächeln.
Nein, ich mach' es selbst. Ich erwarte nichts. Nur die Stille wie der Regen, wenn er sanft auf die
Straße fällt. Ein leises Flüstern in mei'm Ohr.
Mama, ja ich weiß, es sind deine Worte. Mein Kind, du darfst kein' vertraun.
Und so schnell wie sie kamen, sind sie wieder fort.
Ah yeah, ah yeah. Regentropfen auf Penthausscheibe, Krieg im Weg.
Ah yeah, ah yeah. Tränen auf Mamas Wange, wenn sie einschläft.
Erwarte no love, ridin' solo, eyes in low.
Kein bequemer Weg, kein Plan B, komm' wie es kommt.
Ich erwarte no love, ridin' solo, eyes in low.
So viel Zeit vergeht, kein Plan B, komm' wie es kommt.
Tłumaczenie na język polski
Nie spodziewaj się miłości. Jeżdżę solo. Uch.
Nie oczekuję miłości. Kira. Tak.
Uśmiecham się do zdjęcia.
Myśli są splecione jak pudełko, och. Wewnątrz mnie jest Warzone.
Jedyne, co dają, to brak miłości.
W Benzerze czuliśmy się zbyt komfortowo. Tylko mama wie, co czuję w środku.
Dopiero teraz dowiaduję się, że nie czuje się dobrze.
Moja głowa jest z nią, mój uśmiech z fanami.
Ach tak, ach tak. Krople deszczu na oknie apartamentu, wojna na drodze.
Ach tak, ach tak. Łzy na policzkach mamy, gdy zasypia.
Nie spodziewaj się miłości, jedź solo, oczy spuszczone.
Nie ma łatwego sposobu, nie ma planu B, przychodzi tak, jak jest.
Nie oczekuję miłości, jeżdżę solo, ze spuszczonymi oczami.
Minęło tyle czasu, nie ma planu B, co się stanie.
Opieram się o zimny parapet okna.
Zamykam oczy i słucham wiatru.
Tak, jestem na górze, ale nie mam zasięgu. Całkiem sam w pokoju hotelowym.
Nie oczekuję niczego. Żadnej miłości, żadnych łez, żadnych uśmiechów.
Nie, zrobię to sam. Nie oczekuję niczego. Tylko cisza jak deszcz, gdy delikatnie pada na
Droga opada. Cichy szept do mojego ucha.
Mamo, tak, wiem, to Twoje słowa. Moje dziecko, nie wolno ci ufać nikomu.
I tak szybko, jak przyszli, tak szybko ich znowu nie ma.
Ach tak, ach tak. Krople deszczu na oknie apartamentu, wojna na drodze.
Ach tak, ach tak. Łzy na policzkach mamy, gdy zasypia.
Nie spodziewaj się miłości, jedź solo, oczy spuszczone.
Nie ma łatwego sposobu, nie ma planu B, przychodzi tak, jak jest.
Nie oczekuję miłości, jeżdżę solo, ze spuszczonymi oczami.
Minęło tyle czasu, nie ma planu B, co się stanie.