Inne utwory od Guest Julka
Opis
Producent: Filip Baczyński
Rap i teksty: Gość Julka
Współproducent Baby Milo
Miks i mastering: Michał Cupic
Wideo Wizja i Fonia
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Uh, I spit phrases that'll thrill you. You're nobody 'til somebody kills you.
Jestem łaka takich klików, ciężkiego powietrza.
Na zębach kilka mam drucików, nie mam dalej dętna. Na głowę lecę albo pikuję jak kawał mięsa.
Powinnam odstąpić od tych styków naszych boni bezpańskich. Jakby jakaś figura wybrała zły czas.
Tyle teorii, ale znikąd. Nie miej mi z czaszki. Zabrakło słowników i nie mogę śnić.
To było jak combo z batoników, malinowy drift.
Pamiętam chwilę, gdy spojrzałeś tak gęsto.
Widziałam tylko ruch, który śledził mój ruch. Niegko na tyle o krok od pomyłek. To pot albo ślina, twój wzrok ponad dymem.
Pamiętam chwilę, gdy spojrzałeś tak gęsto.
Widziałam tylko ruch, który śledził mój ruch. Niegko na tyle o krok od pomyłek. To pot albo ślina, twój wzrok ponad dymem.
To było jak czekoladowe płatki. Na moment stanął świat mi.
Mógł to być dzień jak każdy. Za oknem lecą statki. Różowej huk armatki. Na ciele krótkie włoski.
Stanęły wszystkie dęba. Mogłabym zrobić to i skoczyć w dół, głową w dół.
Płynne kwiatostany, jakby ogród był już tuż tuż.
Właśnie płynę cały czas w te wibracje, jakbym wcześniej była tu.
Told y'all, yes, I told y'all. Death controls y'all. Big Dome fool, y'all.
Na galaktycznej kolacji spijam szampana i pasję.
Lewitujący mam akcent, jakby to były wakacje. Właśnie płynę cały czas w te wibracje, jakbym wcześniej była tu.
Właśnie płynę cały czas w te wibracje, jakbym wcześniej była tu.