Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Wgnieciony mam materac, ale tylko do połowy.
Po prawej pusto, tam wygląda jakby był nowy.
Owija mnie mój kształt, zarys, odlew dobrze znany.
Lubiłam bardziej go, gdy był palcem dotykany.
Wgnieciony mam materac. Ciężko wstać mi dziś do dnia.
Za dużo OSM. Dupa cięższa niż stal.
Przyzwyczaiłam się, że mi skóra z prześcieradłem robi bezpieczny stan, w którym chwilę tak zostanę.
Miałam mówić tylko ładnie.
Może przytuliłam się zbyt nagle.
Teraz, gdy plecami ogrzewam podłogę, odłóż mnie dziś na swoją połowę.
Dociągnął mam materac. Ja i pościel to my razem.
Miodowy miesiąc pełen łez uniesie żadnych wrażeń.
Poduszka ucho słyszy dziś wyraźnie lepiej niż ty.
Jak bogom bądź tu, pomóż i uratuj mnie dziś.
Miałam mówić tylko ładnie.
Może przytuliłam się zbyt nagle.
Teraz, gdy plecami ogrzewam podłogę, odłóż mnie dziś na swoją połowę.
Daj się poznać nawet gdy gaśną. Daj się mi.
Ujma tego ślepią. Gdy był sama w nim. Daj się poznać.
Bo tak zostaniesz i staniesz mi.
Płaską, gołą skórą drzwi otwarte i pomóż mi.
Miałam mówić tylko ładnie.
Może przytuliłam się zbyt nagle.
Teraz, gdy plecami ogrzewam podłogę, odłóż mnie dziś na swoją połowę.