Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Szkoła Życia

Szkoła Życia

4:422025-10-30

Inne utwory od Włodi

  1. Oddajemy krew wampirom
      3:34
  2. Bujam się
      3:44
  3. O tym
      3:08
  4. O tym
      3:08
  5. E & W
      3:18
  6. Noblesse Oblige
      2:47
Wszystkie utwory

Inne utwory od Ero JWP

  1. Alma Mater
      2:51
  2. Va Banque
      3:16
  3. Jadę
      4:35
  4. W ciemno
      3:58
  5. Dla mojej ferajny
      4:02
  6. E & W
      3:18
Wszystkie utwory

Inne utwory od JWP/BC

  1. Jadę
      4:35
  2. W ciemno
      3:58
Wszystkie utwory

Inne utwory od Falcon1

  1. Sansara - DJ Falcon1 remix
      2:34
  2. Jadę
      4:35
  3. W ciemno
      3:58
  4. Skorpion
      1:40
  5. E & W
      3:18
Wszystkie utwory

Inne utwory od Dj Chederac

  1. Zła melodia
      3:03
Wszystkie utwory

Opis

Słowa: Włodi, Ero, Molesta Ewenement, JWP/BC Producent: Tomek Bunt Skrecze: DJ Chederac, Falcon1 Analogowy miks i mastering: DJ Eprom Kierownik muzyczny: cb_maciek_lipinski Operator: Maciek Lipiński. Menedżer atrakcji: Kamil Ilcewicz-Kołodziejczyk Prowadzący: Przemysław Sitek Dron: Daniel Kutyński Uchwyt: Mały zwierz Montażysta: Maciek Lipiński Zdjęcia: Filip Dowżat

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Szkoła życia uczyła zarabiać kasę, a hip-hop uczył nas, by pokazać klasę.

Dał platformę nam, ludziom poza nawiasem, więc udowadniamy formę zawsze, gdy ruszamy w trasę. Szkoła życia uczyła zarabiać kasę, a hip-hop uczył nas, by pokazać klasę.

Dał platformę nam, ludziom poza nawiasem, więc udowadniamy formę zawsze, gdy ruszamy -w trasę.

-Nie tak dawno przed lustrem pytałem, kim jestem. Żeby sens nadać pustce, zaaranżować bezkres.

W tydzień mam studio, rok później dwie EPki. Trzeba tożsamość określić. Nie ma ucieczki.

A jutro wylot na wyspę. Zrzucić parę kilo z umysłu, by żyć chwilą na czysto. I wszystko bite.

Póki nie pracuję, a zarabiam. Dopóki wbite, w jakim świetle mnie to stawia.

Ucieczka z marginesu. W chuj zawzięcia i pracy.

Do tego okrom stresu nic nie dostałem na tacy. Złamałem nawiasy, wyleciały drzwi z framugą.

To czasy, bity, balet i liryczne faletudo.

Się nie chwalę, ale zawsze kogoś boli. Podkręcam metabolizm.

Trawię te kocopoły, bo nie liczy się połyk. Więcej sensu znajdziesz w brudzie. Warszawscy autokoni.

-Prawda w sercach i na murze.

-Chwilę temu w Kofiku nad kanałem przy stoliku w cieniu napisałem ten kawałek.

Odpuliłem to, co komfort psuje nam. Życie mam wspaniałe, więc nie kolportuję traum.

Tak się to robi, jak masz spore zasoby. Płuca ze stali, oczy dookoła głowy.

Jak chcesz zarobić, ale na swoich zasadach i jak w zabawie słowem zachowana jest -powaga. -Nie lecę, gdzie zawieje.

Jak chcesz odbiję piłkę. Nasz rap się nie starzeje, tylko staje się vintage.

Sprzedaję jak na Vinte stylowy mercik, wersy, a każdy, z kim się liczę już mi dawno zrobił LC.

Już chuj z tym, kto był pierwszy. Dziś ważne, jak to skończę.

Czterdzieści plus i znów na koncercie komplet. Po pierwsze ojciec, po trzecie artysta.

Po drugie wyjebane, no bo za duży mam dystans.

Szkoła życia uczyła zarabiać kasę, a hip-hop uczył nas, by pokazać klasę.

Dał platformę nam, ludziom poza nawiasem, więc udowadniamy formę zawsze, gdy ruszamy w trasę. Szkoła życia uczyła zarabiać kasę, a hip-hop uczył nas, by pokazać klasę.

Dał platformę nam, ludziom poza nawiasem, więc udowadniamy formę zawsze, gdy ruszamy -w trasę.

-Życie jest zajebiste, choć nieraz miałem pecha. Od pięciu deka czuję, że fart się do mnie uśmiecha.

Jemu puszczam oczko, a wam nowe nakrywki. W ramach dobrej rozrywki liczę, dotrze do wszystkich.

Chcę bombić wam playlisty jak DRS PKP. Ciągle robię na respekt.

Teraz czas na dom pod lasem. I wiem skąd wziąć tą kasę, jakbym nie wygrał w totka.

Robię płyty, lecę w -trasę. Jak nie wierzysz spytaj Włodka. -Robię swoje. Żyję zawsze tu i teraz.

Bez powodu ten kawałek znów wybieram. I choć spokój mi zakłócił nieraz melanż.

Wciąż do przodu. Wciąż buduję mocny stelaż. Pieprzę szkiera.

Wspieram swoich ziomów słowem. Sam wybieram swoje ścieżki, swoją drogę. Póki mogę. Blisko źródła idę z

Bogiem. Godzinami patrzę w ogień. Prawda to mój totem.

Dostałem się do szkoły życia i to nie jest zwykły kolec.

To, co miałem do zdobycia to nie kurwa wyższy stołek. Dużo rzeczy do przeżycia. Na to siupę muszę mieć.

Dużo kurwa muszę czytać. I podróże lubię też.

Kiedy mówisz mi, co pycha, nie chcę syfu ani kwot. Kiedy pytasz mnie, co słychać, czucram hit, a nie pod.

Muszę żyć, a nie mdleć. Nie mam czasu na wagary.

Ja tu patrzę prosto w oczy, zamiast źreń zmazę -gary.

-Być w odpowiednim miejscu i w odpowiednim porze. To jest mordo trudny do zgryzienia orzech.

Jak słyszę wejdź tu, to okazję tworzę i żyje mi się z tym zupełnie nie najgorzej. Wiercimy się po torze.

Z natury wyboistym. To zwykła proza życia polskiego rap artysty.

Inaczej być nie może. W ferworze kuję los swój. Tematy tu doworzę i zapewniam rozwój.

-Molewska. -Od W do P.

To prawdziwy hip-hop.

To -jest to. Rap Górna Półka.

-Najlepsza szkoła życia i to życia najlepiej, najlepiej, najlepiej, najlepiej, najlepiej, najlepiej, najlepiej.

Panowie, w tym szaleństwie jest metoda.

Jak powiedział jeden duński książę

Obejrzyj teledysk Włodi, Ero JWP, Molesta Ewenement, JWP/BC, TOMEK BENT, Falcon1, Dj Chederac - Szkoła Życia

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam