Inne utwory od Gruby Mielzky
Inne utwory od The Returners
Opis
Produkcja: Powracający
Gramofony: Osoby powracające
Wokal: @atutowy
Miks/Master: Enzu
Producent wykonawczy: Michał Chwiałkowski
Wideo: Hornet
Karta tytułowa: Przyjaciel Grafik
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Baśka nie wie co to samolot, a sporo się nalatała.
Pierdoli wszystko jak Bono, gdy rodzina zdrowa i cała. Święta Panna ochroną, a obrazki wiszą na ścianach.
Nigdy nie poprosi o pomoc. Wszystko co mam dała nam sama. Lecę nocą na hulajnodze.
Dawno nie byłem u spowiedzi.
Nie myślę o tym co dzień, ale czasem coś mnie nawiedzi. Całe życie brałem na kredyt ja całe życie na bombie.
Dawno powinienem już nie żyć. Powinno być już po mnie. Wczesno chowie koncert na juve.
Palę szlugę na schodach. Wchodzę z Bersem na Jasną Górę, chociaż nawet nie wierzę w Boga.
Ale zmówię każdą zdrowaśkę tak jak umiem najszczerzej.
Twoje dłonie nie są już gładkie. Twoje oczy trapi zmęczenie. Za przyjaciół. No i za Baśkę.
Za każdego, który jest w niebie. Za każdą utraconą szansę. Zapach nocą trawy pod śniegiem.
Naucz mnie tej pokory, którą nosisz w sobie od zawsze, zanim dla mnie zabiją dzwony.
Chcę coś jeszcze poczuć naprawdę, bo zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne. Baśka nie wie, co to jest check in, choć na plecach ma spory bagaż.
Nie jest mi po drodze do wiedzy. Pół dnia kopię piłkę o garaż.
Wtedy bałem się tylko biedy i myślałem jak robić hałas. Miałaś inne potrzeby.
Całą ziemię dla nas trzymałaś.
Ja poukładam ten bałagan jeszcze w całość.
Własnej mamy nigdy już nie nazwę starą.
Zawsze stało za mną stado ziomów, a dziś siedząc sam na drugim końcu globu, czuję znowu, że mi czegoś brak.
Chcę jechać busem, aż zakrzyczysz już jest pętla.
Chcę jeszcze wrzucić do piwnicy szuflę węgla. Chcę patrzeć, jak opada wolno kurz na meblach.
Poszukać dychy w chrupkach lub złotego kufra w kępach.
Położę rower przy żużlowej drodze w chaszcze.
W słońce skieruję głowę, chociaż mam już trochę zmarszczek i głośno powiem, że to wszystko nic niewarte.
Jeśli całe życie uciekasz przed startem, bo zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.
Zbyt wiele czasu w życiu poświęciłem temu, co nie jest ważne.