Inne utwory od Carlo5
Inne utwory od anaïs
Opis
Producent, inżynier dźwięku: Wania Birbaum
Inżynier masteringu: Paco Bose
Producent: Anthony Reimer
Autor tekstów i kompozytor: Wania Birbaum
Autor tekstów, kompozytor: Carlo5
Autor tekstów i kompozytor: Anais Hinselmann
Autor tekstów i kompozytor: BLVTH
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Der Drink ist kühl, lieg' verballert an 'nem Strand.
Leben schmeckt süß, kein Termin und kein Empfang.
Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort. Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort. Wo
Blumen immer blüh'n und alles klappt sofort. Wo niemand jemals lügt und für
Winter gibt's kein' Wort. Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort.
Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort.
Ich denk', Tequila ist der beste der Stadt.
Und mein Visa hier läuft nie wieder ab.
Feier' wie ein König, setz' mich selber Schachmatt. Und jede Nacht steh' ich auf
Liste Plus Acht. Und wenn ich wieder in die Ferne schau', vergess' ich
Großstadtwahnsinn, Lärm und Stau. Ein bisschen Heimweh nehm' ich gern in Kauf.
Ich bin nah am Meer gebaut.
Der Drink ist kühl, lieg' verballert an 'nem Strand.
Leben schmeckt süß, kein Termin und kein Empfang.
Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort. Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort. Wo
Blumen immer blüh'n und alles klappt sofort. Wo niemand jemals lügt und für
Winter gibt's kein' Wort. Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort.
Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort.
Wir fahr'n Serpentinen über endlos schöne Straßen.
Wasser türkis und die Tanlines geh'n nicht ab. Vor meiner gelben Finca ist ein immergrüner Rasen.
Und am Strand ist immer Sonnenuntergang. Es funkeln Salzkristalle in meinen Haar'n.
Und jedes Schiff im Hafen trägt meinen Nam'n.
Ich hab' schon vierundvierzig Flüge verpasst.
Hier wird süßer Wein und Liebe gemacht.
Wenn ich wieder in die Ferne schau', vergess' ich Großstadtwahnsinn, Lärm und Stau.
Ein bisschen Heimweh nehm' ich gern in Kauf.
-Ich bin nah am Meer gebaut.
-Der Drink ist kühl, lieg' verballert an 'nem Strand.
Leben schmeckt süß, kein Termin und kein Empfang.
Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort. Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort. Wo
Blumen immer blüh'n und alles klappt sofort. Wo niemand jemals lügt und für
Winter gibt's kein' Wort. Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort.
Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort.
Der Drink ist kühl, lieg' verballert an 'nem Strand.
Leben schmeckt süß, kein Termin und kein Empfang.
Es riecht nach Paradies, ich geh' ungern von hier fort. Ich hab' so ein Gefühl, irgendwann bleib' ich mal dort.
Tłumaczenie na język polski
Napój jest fajny, leżę na plaży.
Życie smakuje słodko, bez spotkań i przyjęć.
Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać. Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę. Gdzie
Kwiaty zawsze kwitną i wszystko działa natychmiast. Gdzie nikt nigdy nie kłamie i po co
Nie ma słowa zima. Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać.
Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę.
Uważam, że tequila jest najlepsza w mieście.
A moja wiza nigdy więcej nie wygaśnie.
Świętuj jak król, sam szachuj. I każdej nocy wstaję
Lista Plus Osiem. A kiedy znów patrzę w dal, zapominam
Wielkomiejskie szaleństwo, hałas i korki. Z radością przyjmuję odrobinę tęsknoty za domem.
Jestem zbudowany blisko morza.
Napój jest fajny, leżę na plaży.
Życie smakuje słodko, bez spotkań i przyjęć.
Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać. Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę. Gdzie
Kwiaty zawsze kwitną i wszystko działa natychmiast. Gdzie nikt nigdy nie kłamie i po co
Nie ma słowa zima. Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać.
Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę.
Jedziemy serpentynami po nieskończenie pięknych drogach.
Woda jest turkusowa, a garbniki nie schodzą. Przed moją żółtą posiadłością jest wiecznie zielony trawnik.
I zawsze jest zachód słońca na plaży. Kryształki soli błyszczą w moich włosach.
I każdy statek w porcie nosi moje imię.
Spóźniłem się już na czterdzieści cztery loty.
Tutaj powstają słodkie wino i miłość.
Kiedy znów patrzę w dal, zapominam o szaleństwie miasta, hałasie i korkach.
Z radością przyjmuję odrobinę tęsknoty za domem.
-Jestem zbudowany blisko morza.
-Napój jest fajny, leżę na plaży.
Życie smakuje słodko, bez spotkań i przyjęć.
Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać. Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę. Gdzie
Kwiaty zawsze kwitną i wszystko działa natychmiast. Gdzie nikt nigdy nie kłamie i po co
Nie ma słowa zima. Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać.
Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę.
Napój jest fajny, leżę na plaży.
Życie smakuje słodko, bez spotkań i przyjęć.
Pachnie rajem, nie chce mi się stąd wyjeżdżać. Mam przeczucie, że kiedyś tam zostanę.