Inne utwory od Andrea Laszlo De Simone
Opis
Oddech, jakby był przyczyną wszystkich nieszczęść. Ono się zacina, trzęsie, chwyta powietrze, jakby próbowało utrzymać to, co dawno wymknęło się spod kontroli. W każdej nucie czuć kruchość, jak u człowieka, który jednocześnie chce żyć i boi się oddychać zbyt głęboko, żeby znowu nie zranić. Miłość tu nie chodzi o romantyzm, tylko o instynkt, o zaciśnięte pięści i głupią upartość, by nie odpuścić. Każde słowo brzmi jak wyznanie niedoskonałości. Jakby tak, to wszystko z naszej winy: z powodu ciała, z powodu milczenia, z powodu pragnienia, by choć ktoś, choć raz nas zrozumiał. I im mocniejszy uścisk, tym bardziej bolesny dotyk. Wszystko jest proste: miłość i ból, jak wdech i wydech, nie istnieją bez siebie.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
È colpa del respiro, fragile come me, se soffro tanto ma son vivo.
È colpa della bocca, stupida come me, e del tuo corpo che la tocca.
È colpa dell'istinto, agile come me, che corre sempre dritto al punto.
È colpa dell'amore, ruvido come me, se ormai non voglio più morire.
Quando parli e quando ridi e piangi e ti ricalci e spingi cercando di guarirmi, quando tu mi stringi sei in grado di ferirmi ed io non so spiegarlo e tu non puoi capirmi.
È colpa del silenzio, timido come me, se non ti dico quel che penso.
È colpa del rumore, pavido come me, se non riesci ad ascoltare.
Quando parli e quando ridi e piangi e ti ricalci e spingi cercando di guarirmi, quando tu mi stringi sei in grado di ferirmi ed io non so spiegarlo e tu non puoi capirmi.
Tłumaczenie na język polski
To wina mojego oddechu, kruchego jak ja, skoro tak bardzo cierpię, a jednak żyję.
To wina ust, głupich jak ja, i twojego ciała, które ich dotyka.
To wina instynktu, zwinnego jak ja, który zawsze trafia od razu do rzeczy.
To wina miłości, szorstkiej jak ja, jeśli nie chcę już umierać.
Kiedy mówisz, śmiejesz się, płaczesz, kopiesz i popychasz, próbując mnie uleczyć, kiedy mnie trzymasz, możesz mnie zranić, a ja nie potrafię tego wytłumaczyć i nie możesz mnie zrozumieć.
To wina milczenia, nieśmiałego jak ja, jeśli nie powiem Ci, co myślę.
To wina hałasu, strasznego jak ja, jeśli nie potrafisz słuchać.
Kiedy mówisz, śmiejesz się, płaczesz, kopiesz i popychasz, próbując mnie uleczyć, kiedy mnie trzymasz, możesz mnie zranić, a ja nie potrafię tego wytłumaczyć i nie możesz mnie zrozumieć.