Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu Кому сколько

Кому сколько

3:122025-10-21

Inne utwory od Мафик

  1. Полюбила на беду
      3:46
  2. Дорога в Крым
      3:40
  3. Когда играет скрипка
      2:43
  4. Выходи за меня
      3:57
Wszystkie utwory

Opis

Czas płynie, a nawyki wciąż te same – papieros w oknie, stara koszula, wiatr w pokoju i myśli krążące w kółko jak płyta, z której nie da się zetrzeć trzasków. Świat stał się cyfrowy, ale wspomnienia nie są przechowywane w „chmurze”, tylko gdzieś między sercem a skroniami. Tam, gdzie wciąż dzwonią starzy przyjaciele, gdzie Jura żyje, gdzie wierzysz, że robiłeś wszystko dobrze – choć nie zgodnie z zasadami. Jest w tym dziwne ciepło: gorycz dorastania, zapach straconych lat i cicha wdzięczność, że coś jednak zostało – pamięć, muzyka i wiatr, który szaleje, jakby znał wszystkie odpowiedzi, ale nie spieszy się z ich wypowiedzeniem.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Абонент временно недоступен. Пожалуйста, позвоните позднее.

Старые привычки не откроют новые двери.

Я, бывало, не верил, кому сколько Бог отмерил. Как звери в вольере, запертые в обстоятельствах.

Откуда десять строгого в этих доказательствах?

Словом, нужно убить, но мы чаще спасали. Нас не ценили, мы уверенно шли и молчали. А вокруг?

А вокруг будто все одичали. И мы в самом начале.

Слышишь, гражданин начальник, не лей мне в уши, как мне жить и кому молиться. Я видел, как летали люди и как падали птицы.

Странно, он вчера звонил и говорил: "Все в русле".

Ну а сегодня сам себя повесил на люстре. Глаза залил, смотрю на фото и молчу старательно.

Я верю просто, что мы есть и все делаем правильно. Я видел, как его костюм висит на бельевых.

Ты боишься -мертвых, ну а я бы боялся живых.

-Ветер гуляет по комнате, топит меня в тихом омуте.

Память уже впечатлений не копит ни о чем. Ветер гуляет по комнате. Помню.

А вы меня помните? Где-то в хранилище облачном.

По экрану телефона скользящей купюрой я вспоминаю юность, как мы пропадали с Юрой.

Это грусть вернуться в 2005. Сегодня пусть каждый поднимет за закаты.

Поставлю будильник на восемь, закутаюсь в осень.

Мне сегодня тридцать пять, а я так и не бросил. Я словно рысь по лесу. Остались только ветки.

Они рубили лес, и в нас летели щепки. Я открывал Гриндорох и садился за письменный.

Там было столько писем, что мы все наркозависимы. Пацаны, как бы не было туго, нам надо жить.

Бледный, не томи, надо пацанам налить.

Я верю просто, что мы есть, и пусть им будет завидно. Я верю просто, что мы здесь все делали правильно.

Не думай, что мы стали ближе, перейдя на "ты". Просто мы с тобой в пустыне в поиске капли воды.

Ветер гуляет по комнате, топит меня в тихом омуте.

Память уже впечатлений не копит ни о чем. Ветер гуляет по комнате. Помню. А вы меня помните?

Где-то в хранилище облачном.

Ветер гуляет по комнате, топит меня в тихом омуте.

Память уже впечатлений не копит ни о чем. Ветер гуляет по комнате. Помню. А вы меня помните?

Где-то в хранилище облачном.

Tłumaczenie na język polski

Abonent jest chwilowo niedostępny. Proszę zadzwonić później.

Stare nawyki nie otworzą nowych drzwi.

Kiedyś nie wierzyłam, ile Bóg odmierza komu. Jak zwierzęta w zagrodzie, zamknięte w okolicznościach.

Skąd bierze się surowość tych dowodów?

Jednym słowem trzeba zabijać, ale częściej ratowaliśmy. Nie doceniono nas, szliśmy pewnie i milczeliśmy. A co w okolicy?

I wydawało się, że wszyscy wokół oszaleli. A my jesteśmy na samym początku.

Słyszysz, szefie obywatelu, nie wmawiaj mi do uszu, jak mam żyć i do kogo się modlić. Widziałem latających ludzi i spadające ptaki.

To dziwne, zadzwonił wczoraj i powiedział: „Wszystko jest na dobrej drodze”.

No cóż, dzisiaj powiesiłem się na żyrandolu. Oczy mi się zaszkliły, patrzę na zdjęcie i pilnie milczę.

Po prostu wierzę, że istniejemy i robimy wszystko dobrze. Widziałem jego garnitur wiszący w pościeli.

Ty boisz się umarłych, ja bałbym się żywych.

-Wiatr krąży po pokoju, topiąc mnie w nieruchomym basenie.

Pamięć nie gromadzi już żadnych wrażeń. Wiatr wieje po pomieszczeniu. pamiętam.

Czy pamiętasz mnie? Gdzieś w magazynie w chmurze.

Na ekranie telefonu, niczym przesuwany rachunek, pamiętam moją młodość, jak zniknęliśmy z Yurą.

Smutno jest wracać do roku 2005. Dziś niech wszyscy kibicują zachodom słońca.

Nastawię budzik na ósmą i otulę się jesienią.

Dziś kończę trzydzieści pięć lat i nadal się nie poddałem. Jestem jak ryś w lesie. Zostały tylko gałęzie.

Wycinali las i leciały w naszą stronę wióry. Otworzyłem Greendoor i usiadłem do pisania.

Było mnóstwo listów mówiących, że wszyscy jesteśmy narkomanami. Kochani, niezależnie od tego, jak jest nam ciężko, musimy żyć.

Blady, nie gotuj na wolnym ogniu, musimy nalać trochę dla chłopców.

Po prostu wierzę, że istniejemy i niech im zazdrościmy. Po prostu wierzę, że zrobiliśmy tutaj wszystko.

Nie myśl, że zbliżyliśmy się do siebie, przechodząc na „ty”. Ty i ja jesteśmy po prostu na pustyni, szukając kropli wody.

Wiatr wieje przez pokój, topiąc mnie w nieruchomym basenie.

Pamięć nie gromadzi już żadnych wrażeń. Wiatr wieje po pomieszczeniu. pamiętam. Czy pamiętasz mnie?

Gdzieś w magazynie w chmurze.

Wiatr wieje przez pokój, topiąc mnie w nieruchomym basenie.

Pamięć nie gromadzi już żadnych wrażeń. Wiatr wieje po pomieszczeniu. pamiętam. Czy pamiętasz mnie?

Gdzieś w magazynie w chmurze.

Obejrzyj teledysk Начитанный, Мафик - Кому сколько

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam