Inne utwory od Nebezao
Opis
Dworce kolejowe są jak starzy przyjaciele, którzy wiedzą zbyt wiele. Widzieli rozstania, mokre od deszczu perony i te spojrzenia, gdy słowa już nie pomagają. Tutaj wszystko jakby zamarło między odjazdem a spóźnieniem: szum pociągów, obce walizki, echo czyichś pożegnań. I tylko wewnątrz wszystko wrze – jakby miasto było zbyt ciasne dla tych, którzy nie zdążyli dokończyć. Tor pachnie żelazem, mokrym asfaltem i goryczą niewypowiedzianego. Słuchasz i wydaje się, że serce bije w rytm kół: głucho, rytmicznie, jakby próbowało uciec od samego siebie. A potem nastaje cisza. Taka, w której nawet własny oddech wydaje się głośny.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Наверно, ты меня уже не ждёшь
Игра закончена у нас давно
И видели вокзалы столько слёз
Что не покажут нам ни в одном кино
Только прошу не перестань же мне писать
Я не видел море, но тонул в глазах
И я так много не успел тебе сказать
А время не вернуть уже назад
Этот вокзал, до боли знакомый
Куда уносят вагоны, и я от боли поломанный
Словно загнанный в омуте, в этом городском урбане
Снова ночи бессонные, у нас сменяются турами
Я завяжу себе глаза, в попытках тебя забыть
Но снова схожу с ума, ведь ты была мой ориентир
Мне кажется я убит
Мне кажется я не тут
Я так хочу к тебе
Это замкнутый круг
Никого вокруг
Никого вокруг
Никого, никого, никого вокруг
Этот вокзал, до боли знакомый
Куда уносят вагоны, и я от боли поломанный
Словно загнанный в омуте, в этом городском урбане
Снова ночи бессонные, у нас сменяются турами
Tłumaczenie na język polski
Prawdopodobnie już na mnie nie czekasz
Dla nas ta gra już dawno się skończyła
I widzieliśmy tyle łez na stacjach
Czego nie pokażą nam w żadnym filmie
Tylko proszę, nie przestawaj do mnie pisać
Nie widziałem morza, ale tonąłem w oczach
A ja nie miałam czasu, żeby ci tyle powiedzieć
A czasu nie da się cofnąć
Ta stacja jest boleśnie znajoma
Gdzie wozy wożą, a ja łamię się z bólu
Jak uwięziony w wirze, w tym miejskim miasteczku
Znowu nieprzespane noce, zastępują nas wycieczki
Zawiążę sobie oczy, próbując o Tobie zapomnieć
Ale znowu zwariowałem, bo byłeś moim przewodnikiem
Myślę, że zostałem zabity
Myślę, że mnie tu nie ma
Tak bardzo chcę do ciebie przyjechać
To błędne koło
Nikogo w pobliżu
Nikogo w pobliżu
Nikt, nikt, nikt w pobliżu
Ta stacja jest boleśnie znajoma
Gdzie wozy wożą, a ja łamię się z bólu
Jak uwięziony w wirze, w tym miejskim miasteczku
Znowu nieprzespane noce, zastępują nas wycieczki