Inne utwory od Daria Lupi
Opis
Są wspomnienia, które nie mają dokładnego adresu. Po prostu gdzieś, kiedyś, pod jakimś drzewem, w jakiejś lipcowej ciszy – dwoje uciekło przed całym światem i na kilka godzin przestało istnieć dla reszty. Wszystko było niezręczne, trochę śmieszne, a jednocześnie przerażająco prawdziwe. Nawet jeśli nikt nie będzie pamiętał, gdzie to było, ciało i serce - pamiętają. I oto teraz ta przeszłość powraca jak znajomy zapach lata, zmieszany z lekką zazdrością i nieco gorzkim posmakiem. Przecież wszystko, co wydawało się nieskończone, dawno się skończyło – ale dlaczego mimo to wciąż chce się, żeby ktoś zawiózł z powrotem tam, gdzie serce biło za dwoje.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Într-o nu știu care seară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Ce săngăcie! La prima mână pare că noi doi n-avem chimie.
Da, dar pot să jur că e mai multă poezie.
Și de ochii tăi îmi amintesc cu nostalgie cum am fugit doar eu cu tine și acolo nu ne-a găsit nimeni.
Dar hai, du-mă înapoi, că acolo inima bătea pentru amândoi.
Într-o nu știu care seară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Într-o nu știu care țară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Ce ironie, m-ai scos din armonie și m-ai dus la gelozie.
Eu nu iubesc prea des, da' ia să vezi ce la mânie. Și cred că n-ai vrea să mă duci din nou la gelozie.
Am fugit doar eu cu tine și acolo nu ne-a găsit nimeni.
Dar hai, du-mă înapoi, că acolo inima bătea pentru amândoi.
Într-o nu știu care seară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Într-o nu știu care seară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Într-o nu știu care seară, într-o nu știu care vară, într-un nu știu care sat, sub un nu știu care pat.
Tłumaczenie na język polski
W nie wiem w który wieczór, w nie wiem w które lato, w nie wiem w jaką wieś, pod nie wiem pod które łóżko.
Co za krew! Na pierwszy rzut oka wydaje się, że nie ma między nami chemii.
Tak, ale przysięgam, że jest więcej poezji.
I z Twoich oczu z nostalgią pamiętam, jak uciekłam z Tobą sama i nikt nas tam nie znalazł.
Ale chodź, zabierz mnie z powrotem, bo tam bije serce dla nas obojga.
W nie wiem w który wieczór, w nie wiem w które lato, w nie wiem w jaką wieś, pod nie wiem pod które łóżko.
W kraju, którego nie znam, w lecie, którego nie znam, na wsi, której nie znam, pod łóżkiem, którego nie znam.
Co za ironia, wytrąciłeś mnie z równowagi i wzbudziłeś zazdrość.
Nie kocham zbyt często. Zobaczmy, co jest złego w gniewie. I myślę, że nie chciałbyś znowu wzbudzić we mnie zazdrości.
Po prostu uciekłem z tobą i nikt nas tam nie znalazł.
Ale chodź, zabierz mnie z powrotem, bo tam bije serce dla nas obojga.
W nie wiem w który wieczór, w nie wiem w które lato, w nie wiem w jaką wieś, pod nie wiem pod które łóżko.
W nie wiem w który wieczór, w nie wiem w które lato, w nie wiem w jaką wieś, pod nie wiem pod które łóżko.
W nie wiem w który wieczór, w nie wiem w które lato, w nie wiem w jaką wieś, pod nie wiem pod które łóżko.