Utwory
Artyści
Gatunki
Okładka utworu GİBİ

GİBİ

2:28turecki hip-hop 2025-10-23

Opis

Lot w niebo bez gwarancji miękkiego lądowania. Na dole panuje chaos, w głowie szum myśli i wieczna walka między tym, kto spala się, a tym, kto znów powstaje z popiołów. Wszystko jakby w płomieniach: dni, słowa, próby, a nawet wiara w to, że „wszystko będzie dobrze”. Ale między wierszami przebłyskuje uśmiech – tak uparty, jakby mówił: „Tak, płonę, ale pięknie”. Muzyka płynie równo, jak oddech po burzy – lekko chrapliwy, ale żywy. Nie ma w niej skargi, tylko zmęczona akceptacja i odrobina dumy z tego, że pomimo całego popiołu, w środku wciąż jest światło. Nawet jeśli lekko stopiony.

Tekst i tłumaczenie piosenki

Oryginał

Uçuyorum gökyüzüne.

Bulutlara selam ola.

Bugünleri gözledim hep. Relax olmam malabora.

Bakıyorum manzarama.

Güzel günler tam orada.

Beni tanıyorsun imza. Gökyüzünden gülümseyen kambur adam.

Gülümserim her zaman olduğu gibi. Bardak boşalır dolduğu gibi. Güller yeşerir solduğu gibi.

Biliyorsun her zaman olduğu gibi. Her şey iyi tabii gördüğün gibi.

Müzikle yürüdü bu gördüğün gemi. Üzülme gününü bu gördüğü deli.

Ama gömemezsiniz bir gün öldüğüm gibi. Bir yanım alevlerin içinde siyah oldu.

İstemediğim yine de geceler sabah oldu. Ne istedim olmadı, olanlar haram oldu.

Eller de ziyan oldu. Bir yanım alevlerin içinde siyah oldu.

İstemediğim yine de geceler sabah oldu. Ne istedim olmadı, olanlar haram oldu.

Eller de ziyan oldu. Sıkıldım her boktan. Sıkıntı var beynimin içinde her şoktan.

Kırıldılar söylediklerime hep boş laf. Birikti içimdeki zehir kana dert olmaz.

Der kolpa karakterin kitabıma ter dolu. Yeter ulan kelimelerine ver yolu.

Mert olun konuştuklarınıza bu dert olur. Birçoğu konuşur ama birçoğu sert olur.

Yapar gezegeni köle bir yanı yaşayan ölü. Bir yanım yaşıyor, bir yanım aşıyor çölü.

Bir yanım taşıyor, bir yanım oluyor deli. Kitabın elli satır hüzün karakteri.

Hava daha serin. Kapa mahzeni. Kazı maskeni yerin alçak gelir. Yedim hançeri.

Yaralar derin. Dolanıyom hala manyak gibi. Bir yanım alevlerin içinde siyah oldu.

İstemediğim yine de geceler sabah oldu.

Ne istedim olmadı, olanlar haram oldu.

Eller de ziyan oldu. Bir yanım alevlerin içinde siyah oldu.

İstemediğim yine de geceler sabah oldu. Ne istedim olmadı, olanlar haram oldu.

Eller de ziyan oldu.

Tłumaczenie na język polski

Lecę w niebo.

Przywitaj się z chmurami.

Zawsze oglądałem te dni. Nie relaksuję się, malabora.

Patrzę na mój widok.

Dobre dni są właśnie tam.

Znasz mnie, podpis. Garbaty mężczyzna uśmiechający się z nieba.

Uśmiecham się jak zawsze. Szklanka jest pusta tak samo, jak jest napełniona. Róże kwitną tak samo, jak więdną.

Wiesz, jak zawsze. Wszystko jest w porządku, jak widać.

Ten statek, który widzisz, płynął z muzyką. Nie smuć się, to szalona osoba, którą widziałeś.

Ale nie możesz mnie pochować tak, jakbym pewnego dnia umarł. Część mnie poczerniała w płomieniach.

Były noce i poranki, których nie chciałam. Nie wydarzyło się to, czego chciałem, stało się to, co było haram.

Ręce też były marnowane. Część mnie poczerniała w płomieniach.

Były noce i poranki, których nie chciałam. Nie wydarzyło się to, czego chciałem, stało się to, co było haram.

Ręce też były marnowane. Jestem zmęczony całym tym gównem. Po każdym szoku w moim mózgu pojawia się niepokój.

Obrażili się tym, co powiedziałem, to były tylko puste słowa. Trucizna we mnie nie będzie martwić krwi.

Twoja postać jest pełna potu w mojej książce. Dość, niech Twoje słowa prowadzą.

Bądź odważny, spowoduje to kłopoty dla tych, z którymi rozmawiasz. Wielu mówi, ale wielu jest surowych.

Czyni planetę niewolnikami, a także żywymi trupami. Część mnie żyje, część mnie przemierza pustynię.

Część mnie jest przepełniona, część mnie jest szalona. Bohaterami tej książki jest pięćdziesiąt linijek smutku.

Pogoda jest chłodniejsza. Zamknij piwnicę. Twoja gęsia maska ​​będzie nisko nad ziemią. Zjadłem sztylet.

Rany są głębokie. Nadal chodzę po okolicy jak maniak. Część mnie poczerniała w płomieniach.

Były noce i poranki, których nie chciałam.

Nie wydarzyło się to, czego chciałem, stało się to, co było haram.

Ręce też były marnowane. Część mnie poczerniała w płomieniach.

Były noce i poranki, których nie chciałam. Nie wydarzyło się to, czego chciałem, stało się to, co było haram.

Ręce też były marnowane.

Obejrzyj teledysk ADENUR, Azap HG - GİBİ

Statystyki utworu:

Odsłuchania Spotify

Pozycje na listach Spotify

Szczytowe pozycje

Wyświetlenia YouTube

Pozycje na listach Apple Music

Wyszukiwania w Shazam

Pozycje na listach Shazam