Opis
Cicha piosenka o dumie, która wciąż boli, i o czułości, która udaje, że minęła. Księżyc nie jest tu romantyczny, ale raczej uprzejmym rozmówcą, który słucha, ale nie ratuje. Słowa są łagodne, niemal dziecięce, ale w środku kryje się zmęczenie dorosłego człowieka, który wstydzi się tego, że wciąż ma nadzieję.
Brzmi jak noc po kłótni: kiedy nie ma już nic do udowodnienia, ale myśli wciąż wracają do„a co jeśli”. Wszystko jest proste i piękne, jak koszula, która wciąż pachnie przeszłością. I niech księżyc się śmieje, bo ktoś musi – jeśli nie płakać, to przynajmniej śmiać się z miłości, która nie potrafi nauczyć się znikać po cichu.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
J'ai demandé à la lune
Et le soleil ne le sait pas
Je lui ai montré mes brûlures
Et la lune s'est moquée de moi
Et comme le ciel n'avait pas fière allure
Et que je ne guérissais pas
Je me suis dit quelle infortune
Et la lune s'est moquée de moi
J'ai demandé à la lune
Si tu voulais encore de moi
Elle m'a dit "J'ai pas l'habitude
De m'occuper des cas comme ça"
Et toi et moi
On était tellement sûr
Et on se disait quelques fois
Que c'était juste une aventure
Et que ça ne durerait pas
Je n'ai pas grand chose à te dire
Et pas grand chose pour te faire rire
Car j'imagine toujours le pire
Et le meilleur me fait souffrir
J'ai demandé à la lune
Si tu voulais encore de moi
Elle m'a dit "J'ai pas l'habitude
De m'occuper des cas comme ça"
Et toi et moi
On était tellement sûr
Et on se disait quelques fois
Que c'était juste une aventure
Et que ça ne durerait pas
Tłumaczenie na język polski
Zapytałem księżyc
A słońce o tym nie wie
Pokazałem mu moje oparzenia
A księżyc śmiał się ze mnie
A ponieważ niebo nie wyglądało dobrze
A ja się nie leczyłem
Mówiłem sobie, co za nieszczęście
A księżyc śmiał się ze mnie
Zapytałem księżyc
Jeśli nadal mnie chciałeś
Powiedziała mi: „Nie jestem do tego przyzwyczajona
Aby zająć się takimi sprawami”
I ty i ja
Byliśmy tacy pewni
I powiedzieliśmy sobie kilka razy
Że to była tylko przygoda
I to nie trwałoby długo
Nie mam ci wiele do powiedzenia
I niewiele, żeby cię rozśmieszyć
Bo zawsze wyobrażam sobie najgorsze
A najlepsze sprawia, że cierpię
Zapytałem księżyc
Jeśli nadal mnie chciałeś
Powiedziała mi: „Nie jestem do tego przyzwyczajona
Aby zająć się takimi sprawami”
I ty i ja
Byliśmy tacy pewni
I powiedzieliśmy sobie kilka razy
Że to była tylko przygoda
I to nie trwałoby długo