Opis
Autor tekstu: Tymofiej Dołgow Kompozytor: Tymofiej Dołgow.
Tekst i tłumaczenie piosenki
Oryginał
Школа не нужна!
Мои пальцы — пистолеты
Пау-пау-пау-пау-пау (Вух)
Я стреляю сигареты, раздаю бомжам
Я ещё совсем малышка, мелюзга
На моих зубах железки, больно целовать
Школа не нужна, школа не нужна-на-на
На-на, на-на, на-на
Школа не нужна, школа не нужна-а-а-а
Я курила абы с кем, абы что
Рисовала на стене букву М
Не смешной и не смешно
Не хочу учить-учить, отъебись
Мой лицей отсосёт ровно в шесть
Мне не надо завтра в школу, не надо завтра в школу
И я уже бухая, и я уже бухая
Меня размажет по танцполу, размажет по танцполу
Ты обо мне узнаешь, ты обо мне узнаешь
(Ты узнаешь, ты узнаешь)
Я прилипла языком к языку
Потянулись мои руки к потолку
Будто-будто я сдаюсь
О, нет-нет, дай мне свою лапу
Я покажу тебе школьный туалет
Ты играешься со мной, ты играешься со мной
Не надо, не играйся со мной
Оставляешь за собой, оставляешь за собой осадок
Лучше не стой ко мне спиной
Мне не надо завтра в школу, не надо завтра в школу
И я уже надралась, и я уже надралась
Ты подмешал мне что-то в колу
Я пыталась
Мне не надо завтра в школу, не надо завтра в школу
И я уже бухая, и я уже бухая
Меня размажет по танцполу, размажет по танцполу
И ты обо мне узнаешь, ты обо мне узнаешь
Школа не нужна!
Мои пальцы — пистолеты
Пау-пау-пау-пау-пау (Вух)
Я стреляю сигареты, раздаю бомжам
Я ещё совсем малышка, мелюзга
На моих зубах железки, больно целовать
Школа не нужна, школа не нужна-на-на
На-на, на-на, на-на
Школа не нужна, школа не нужна-а-а-а
Tłumaczenie na język polski
Nie potrzeba szkoły!
Moje palce to pistolety
Pow-pow-pow-pow-pow (Woo)
Strzelam papierosami i rozdaję je bezdomnym
Wciąż jestem tylko dzieckiem, małym narybkiem
Na zębach mam gruczoły, całowanie boli
Nie ma potrzeby szkoły, nie ma potrzeby szkoły
Na-na, na-na, na-na
Nie ma potrzeby szkoły, nie ma potrzeby szkoły-ah-ah-ah
Paliłem z każdym, bez względu na wszystko
Narysuj na ścianie literę M
Ani to śmieszne, ani śmieszne
Nie chcę uczyć, uczyć, spierdalać
Moje liceum wywali cię dokładnie o szóstej
Nie muszę jutro iść do szkoły, nie muszę jutro iść do szkoły
A ja już jestem pijany, i już jestem pijany
Będę umazany po całym parkiecie, będę umazany po całym parkiecie
Będziesz o mnie wiedzieć, będziesz o mnie wiedzieć
(Będziesz wiedział, będziesz wiedział)
Przyłożyłam język do języka
Moje ręce sięgnęły sufitu
To tak, jakbym się poddawał
O nie, nie, daj mi łapę
Pokażę ci szkolną toaletę
Bawisz się ze mną, bawisz się ze mną
Nie, nie baw się ze mną
Zostawiasz po sobie, zostawiasz po sobie pozostałości
Lepiej nie odwracaj się do mnie plecami
Nie muszę jutro iść do szkoły, nie muszę jutro iść do szkoły
A ja już jestem pijany, i już jestem pijany
Dodałeś coś do mojej coli
próbowałem
Nie muszę jutro iść do szkoły, nie muszę jutro iść do szkoły
A ja już jestem pijany, i już jestem pijany
Będę umazany po całym parkiecie, będę umazany po całym parkiecie
I będziecie o mnie wiedzieć, będziecie o mnie wiedzieć
Nie potrzeba szkoły!
Moje palce to pistolety
Pow-pow-pow-pow-pow (Woo)
Strzelam papierosami i rozdaję je bezdomnym
Wciąż jestem tylko dzieckiem, małym narybkiem
Na zębach mam gruczoły, całowanie boli
Nie ma potrzeby szkoły, nie ma potrzeby szkoły
Na-na, na-na, na-na
Nie ma potrzeby szkoły, nie ma potrzeby szkoły-ah-ah-ah